|
Kiedyś panienki musiały być blade, kruche i
anemiczne, co oznaczało, że są subtelne i pracą nieskalane. Potem
okazało się, że szczytem piękna jest brąz - oznaka możliwości
finansowych pozwalających na błogie wylegiwanie się na plażach.
A biologiczna prawda jest taka, że nadmiar słońca szkodzi. Ciemna
barwa skóry murzynów afrykańskich i wszelkie odcienie od sadzy do
kawy z mlekiem jakie spotyka się u różnych ludów różnych
kontynentów, to ochrona przed nadmiernym nasłonecznieniem, szczególnie
ochrona przed bójczym dla DNA promieniowaniem ultrafioletowym.
Teraz wiemy, że zaledwie 5% promieniowania ultrafioletowego dochodzącego
do ziemi przedstawia istotne niebezpieczeństwo dla zdrowia - jest to tak
zwane promieniowanie UVB (o długości fali 280- 320 nm). Wiedzieli o
tym dobrze mieszkańcy tropików i oni wynaleźli dawno temu 'kremy z
filtrem'.
Ta Indonezyjka z Sulawesi kokieteryjnie spoglądająca spod ryżowego
kapelusza zabezpiecza się przed palącym słońcem kremem musztardowym.
Można się pytać, po co jej ochrona twarzy i tak zacienionej rondem
kapelusza. Okazuje się jednak, że całodzienna praca na ryżowych
poletkach, nawet w kapeluszu nie chroni przed promieniowaniem ultrafioletowym, które dociera do jej twarzy nie z góry, ale z dołu.
Woda odbija znaczną część promieniowania i narazić skórę można będąc
nachylonym nad powierzchnią wody.

[QZD02::088];[QHB02::030];QCP05099\37_tribes\153
|
|