Jedno zdumienie dziennie...

 

 zestawienia tematyczne 

 

 

Nareszcie seks w kosmosie.

Statki kosmiczne są chyba jedynym miejsce w skali kosmicznej, gdzie przebywają od czasu do czasu obie płci, a nie uprawiają seksu. Jak dotąd, o ile mi wiadomo, istnieje zdecydowany zakaz w tej sprawie. Na ziemi uprawiano już seks wszędzie, na wodzie, pod wodą, nad ziemią, na scenie, w windzie (nieczynnej), podczas parady ulicznej, i gdzie nie tylko (znana śpiewka, jak to na drągu, w pociagu.. itd). Nie udało mi się tylko namówić do tego entuzjastów skoku bangi. 
Wygląda na to, że wkrótce sytuacja się zmieni, przynajmniej odnośnie seksu na Księżycu lub na Marsie.  Tymczasem prywatnie finansowane Towarzystwo Marsjańskie (Mars Society) kosztem  zaledwie trzech milionów dolarów przygotowuje wysyłkę specjalnego urządzenia, coś w rodzaju bąka (p. il.), który wyniesiony w przestrzeń bezgrawitacyjną symulować będzie dzięki ruchowi obrotowemu warunki grawitacyjne na Marsie. W tych warunkach spłodzone potomstwo przebada się dokładnie dla oceny tych samych możliwości na innych planetach. 
Niestety, tymczasem lista pasażerów ogranicza się do myszek. Ale to tylko początek, oczywiście. 
Tu właśnie myszki mają wszystko co im do szczęścia potrzebne. Wystarczy to tylko powiększyć, wstawić tapczan, telewizor, komórkę i mikrofalówkę, i można zaczynać eksperyment na ludzką skalę.

 

[QZD02::079];[QNT99::122]

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


czerwiec 2004

v.52

  Site Meter