Jedno zdumienie dziennie...

 

 zestawienia tematyczne 

 

 

 

 

Truciza w puszce.

O japońskim daniu fugu przygotowywanym z najbardziej trujących ryb kolcobrzuchów była już mowa. Jedna rybka (Spheroides rubripes) zawierać może ilość trucizny wystarczającą na uśmiercenie trzydziestu fugutsu, czyli amatorów fugu. Śmierć następuje po kilku godzinach, jest łagodna, powoli traci się władzę nad mięśniami, wreszcie paraliż obejmuje mięśnie odpowiedzialne za oddychanie. Świadomość zachowuje się do końca. Przyjemność spożywania fugu polega na odczuwania czegoś w rodzaju mrowienia w ustach, wrażenia, jakiego nie daje żaden inny pokarm. Jest nie do zapomnienia, jeśli się przeżyje. 
Okazuje się jednak, że jest też i bezpieczniejszy sposób raczenia się przysmakiem. Japończycy wyprodukowali produkt o lekko przydymionym smaku zwany hiresake - są to płetwy fugu w wódce ryżowej preparowane w puszkach, jak inne puszkowane dania. Jeśli przypadkowo w danej porcji znajdzie się śmiertelna dawka, to umiera się milej, bo na bańce.
Może warto sprowadzać z Japonii trochę hiresake by urozmaicić nieco czyściochę?

[QZD02::003];ART32-08-014

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


czerwiec 2004

v.52

  Site Meter