Jedno uznanie dziennie...

 zestawienia tematyczne 

 

 
Polski Irak sprzed lat sześćdziesięciu.

 

 

ks. Zdzisław Peszkowski 

Zapiski wojenne z Iraku

Soli Deo / Apostolicum, (2004) Warszawa-Ząbki, 
(144 str.)
ISBN 83-88202-24-3
ISBN 83-7031-404-X

 
z księgozbioru 
M. Schwieters
Auckland, Nowa Zelandia

Oto Irak sprzed lat sześćdziesięciu widziany i przeżywany przez Polaka, jednego z tych, którzy wyrwani ze swych domów we wschodniej Polsce w imię powiększania sowieckiego 'Lebensraumu', przewędrowali świat, by do tej Polski wrócić. 
Ks. prałat Zdzisław Peszkowski, wtedy dowódca plutonu czołgów I rzutu Pierwszego Pułku Ułanów Krechowieckich w stopniu wachmistrza podchorązego, któremu cudem udało się uniknąć losu zgotowanego Polakom w Katyniu, trafił z Armią Andersa do Iraku. 
Tu, na kartkach zeszytu bagdadzkiej Królewskiej Szkoły Medycznej pisał swój dziennik wydany obecnie przez Soli Deo/Apostolicum w bardzo interesujący sposób. Oprócz tekstu dzienniczka, są tu reprodukcje rękopisu, wklejki zdjęć, wycinki z gazet i komunikatów pułkowych, wreszcie jako ilustracje uzupełniające, zasuszone kwiaty, polskie znaczki wydane w Londynie, itp.
Wszystkie wpisy są starannie datowane - pierwsza notatka powstała w tysiąc dwusetnym sześćdziesiątym dziewiątym dniu wojny - bo tak autor liczył dni na obczyźnie (są też daty kalendarzowe, 20.2.1943). Autor zajmował się pracą kulturalno-oświatową w pułku, więc dużo tu informacji o wykładach, dokształcaniu, są opisy życia codziennego, wycieczek krajoznawczych,  obchodów rocznic i świąt religijnych, ale także wzruszające notki o przyrodzie, o jaskółkach i szpakach, o żabach, przylaszczkach, lnie i bobie jak w Polsce i długich rozmowach z przyjaciółmi. Są też opisy Bagdadu, w którym to młodziutki król Fajsal II codziennie dwukrotnie przejeżdżał ulicami miasta, a ludzie oddawali mu hołd.... Takie to były czasy.  *)
Ten niezwykły sposób datowania, te ciągłe odnośniki do Polski, cierpienia na wiadomość o katyńskiej zbrodni (wiadomość dotarła tu 15.4.1943 poprzez Nowy Jork) doskonale ilustrują nastrój panujący w Armii Andersa. 
Zapiski kończą się w niecałe 100 dni od ich rozpoczęcia, kiedy to autor, harcmistrz,  został oddelegowany do pracy w harcerstwie polskim. 
Autor przeżył ten okres duchem w Polsce, działalnością w wojsku i kościele, dzieląc się przeżyciami z przyjaciółmi. Po wojnie jednak i jednym roku studiów w Oksfordzie wstąpił do seminarium polskiego w Orchard Lake, USA i w roku 1954, czyli w roku maryjnym, otrzymał święcenia kapłańskie. Całe życie służył Bogu i Ojczyźnie, prawdzie, pamięci, prawu i przebaczeniu. Przez wiele lat był kapelanem naczelnym harcerstwa polskiego na obczyźnie. Ma swoim koncie ponad sto publikacji polonijnych i teologicznych. Od roku 1957 regularnie przyjeżdżał do Polski, zaprzyjaźnił się z Prymasem Wyszyńskim, a potem wrócił na stałe do kraju, gdzie patronuje Golgocie Wschodu, ruchowi społecznemu mającemu na celu zbadanie, ujawnienie i uczczenie cierpień Polaków, którzy padli ofiarą zbrodniczej ekspansji sowieckiej na tereny Polski. 

*) Są tu pewne niezgodności historyczne co do losów króla, ale tak widzieli to Polacy przevbywający wtedy w Iraku.
[QZD02::058];[QRE02::058]
 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


czerwiec 2004

v.52

  Site Meter