Jedno zdumienie dziennie...

 zestawienia tematyczne 

 

 

 

 

Ubóstwo odmianowe współczesnego rolnictwa.

Dwadzieścia lat temu (w 1983) przeprowadzono w Stanach Zjednoczonych inwentaryzację odmian warzyw i owoców dostępnych powszechnie na rynku i porównano z danymi z początku dwudziestego wieku. 
Okazało się, że aż 97 % materiału siewnego oferowanego przez różne firmy rolnicze zginęło z rynku. Tylko 28 odmian kapusty pozostało na rynku z pośród 544 dostępnych w początku wieku. Liczba odmian marchwi zmalała z 287 do 21, kalafiorów ze 158 do 9, pomidorów z 408 do 79, ogórków z 285 do 16, a groszku ogrodowego z 408 do 25. 
Podobnie rzecz się ma z owocami. Spośród 7.089 odmian jabłoni 6.211 przepadło, a z 2.683 odmian gruszek 2.354 przestało istnieć. 
Kryteria odmianotwórczości były bardzo zróżnicowane w historii rolnictwa. Po przejściu od zbieractwa do uprawy pierwotni rolnicy przestali się interesować tysiącami gatunków roślin zbieranych, i z upływem czasu zaledwie dwadzieścia gatunków roślin stało się dostarczycielami olbrzymiej większości pokarmu roślinnego, w tym aż osiem traw. W miejsce ograniczenia liczby uprawianych gatunków rozpoczęła się era intensywnej odmianotwórczości. Zachowywano, czasem ponosząc duże ofiary w czasie głodu, odmiany najcenniejsze ze względu na smak, przechowywanie i plonowanie w określonych warunkach. W ramach tych dwudziestu gatunków powstały w ten sposób dziesiątki tysięcy odmian pasujących do wszelkich możliwych siedlisk ludzkich. 
Obecnie obserwuje się tendencję odwrotną i wygląda na to, że np. z obecnie uprawianych około 100 odmian warzyw i tysiąca odmian owoców liczba ta zmaleje w najbliższym czasie. 'Odmianobójstwo' jakie teraz zachodzi nie jest wynikiem wyboru najlepszych form dla danego środowiska, ale wynikiem spełnianie pewnych wymogów technicznych, nie wiele mających wspólnego z naturalnymi warunkami uprawy i gustami konsumentów. Środowisko dla roślin stwarza się sztucznie przez nawożenie, nawodnienie, traktowanie herbicydami i pestycydami, wreszcie poprzez manipulację genetyczną. 
Przetrwają te odmiany, które w tych sztucznie wydobrzonych warunkach będą dawały owoce najtrwalsze, nieuszkadzalne, najłatwiejsze do transportu i przechowywania, 'niezjadliwe' dla potencjalnych szkodników, jak ptaków czy owadów, i ... często z trudem 'zjadliwe' dla potencjalnego nabywcy, i to tylko dlatego, że starych, doskonałych odmian nie ma na rynku, a nabywca nawet o ich istnieniu nie wie. 
Gdyby 'Zieloni' trochę spuścili z fanatyzmu, wykazywali więcej fachowego rozeznania, mogliby wiele dobrego w tym zakresie dokonać.. 

[QZD01::080];[QHB01::126];VA-788p39

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


czerwiec 2004

v.52

  Site Meter