|
Czego możemy się pozbyć, co możemy sprzedać.
Wiadomo,
że organizm nasz nie potrzebuje wyrostka robaczkowego,
możemy żyć z jedną nerką, połową mózgu, bez
woreczka żółciowego, bez migdałków.
Fachowcy są zdania, że możemy sobie pozwolić na
znacznie więcej defektów.
Możemy żyć z jedną trzecią nerki, jedną trzecią wątroby,
o ile są zdrowe. Do oddychania wystarcza większa część
jednego płuca, jedna dziesiąta trzustki produkować może
wystarczającą ilość insuliny, do trawienia wystarcza
część żołądka, mała część jelita cienkiego, możemy
pozbyć się całego jelita grubego i odbytu.
Jeśli jesteśmy dorośli, możemy pozbyć się śledziony,
możemy żyć bez pęcherza moczowego. Nie są
absolutnie niezbędne do życia, bo możemy żyć bez kończyn
dolnych, uzębienia, języka, oczu, nosa, uszu, owłosienia,
piersi, wielu żył i pewnych arterii. Licząc na
dostarczanie pewnych preparatów ogólnie dostępnych możemy
pozbyć się tarczycy, trzustki, nadnerczy i
przytarczycy. Tak przynajmniej wycenił naszą
nadmiarowość Dr Jan Stroil z Ołomuńca.
Dr. John Davies z Lancaster dorzuca do tego jeszcze krtań,
zewnętrzne i wewnętrzne organa płciowe, ramiona i dzięki
hemicorporectomii, tułowia poniżej pasa.
Bardzo maluczko pozostanie wtedy z człowieka, ale żyć
będzie. Ale co to za życie..
Na całym świecie rośnie popyt na części zamienne.
Wnioskować z tego wyliczenia można, że jak tylko
wiedza medyczna dotrze do ludu, nie zabraknie podaży..
(patrz cennik omawany
poprzednio).
[QZD00::006];[QNT96::177];EBprop
|
|