| |
Chyba w każdym podręczniku historii
obejmującym dzieje starożytne jest reprodukcja skryby,
egipskiego posążka przedstawiającego pisarza, symbol
osiągnięć egipskiej kultury. Niełatwo
jednak doszukać się informacji o jego kolegach po fachu na drugim końcu
świata. A w rzeczywistości Indianie Ameryki Środkowej
nie wiele później wpadli na pomysł pisania, byli tam
zawodowi pisarze, a co budzi zdumienie, w dziełach sztuki przedstawiani są zupełnie w taki sam sposób
jak ich egipscy koledzy.
Poniżej zestawiłem rzeźbę pisarza egipskiego wykonaną
w okresie V dynastii, po prawej to pisarz olmecki, ludu
żyjącego w rejonie Zatoki Meksykańskiej (obecnie stan
Veracruz i Tabasco). Rozkwit kultury Olmeków, to lata
1150 do 800 przed nową erą, a więc nie wiele później
w porównaniu do kultury egipskiej (V dynastia to lata
2563 do 2423 pne). Olmekowie posługiwali się pismem,
wiele było prób jego odcyfrowania, a wynik, jak dotąd,
wątpliwy.
Najciekawsza jest jednak cmentarna figurynka ofiarna z
wyspy Jaina w Zatoce Meksykańskiej, stan Campeche. Znaleziono tam wiele bardzo
pięknych rzeźb, prawdopodobnie prezentujących zawody
osób pogrzebanych. Jest
to rzeźba z okresu rozkwitu kultury Majów, gdzieś około
250 - 900 naszej ery. Tu widać kobietę najwyraźniej
zajętą
pisaniem. Jak wiadomo, Majowie pisali na różnych
materiałach, też na płytkach i deseczkach. Uderza delikatność i mistrzostwo
wykonania.
U dołu przedstawieni są skryby z czasów nam bliższych.
Jest to francuska rzeźba w kości słoniowej wykonana w
latach 960-980. Przedstawia sekretarzy piszących u stóp
Św. Grzegorza. Jeden z nich trzyma w ręku rożek z
atramentem, a zestaw ruchowy skrybów dokładnie taki
sam jak na
rzeźbach poprzednich.
Wszystkie cztery rzeźby wykonane
zostały wedle norm kultur, które nic o sobie nie
wiedziały, nigdy się nie zetknęły, sztukę pisania
odkryły zupełnie niezależnie (tylko kulturę olmecką
uważa się za źródło kultury Majów). Uderza też
antropologiczna poprawność typów - Olmek o cechach
negroidalnych, pisarka z Jaina (Majanka, Majka?) - i
teraz w Meksyku spotyka się takie twarze. A Egipcjanin
- mnóstwo takich, choćby w Berlinie, a sekretarze św.
Grzegorza - wypisz wymaluj -
jak dzisiejsi Bawarczycy czy Alzatczycy...
|
|