Jedno zdumienie dziennie...

 

 

 

 
Czy Majowie pisali na kukurydzy?

 

Na kolbę kukurydzy można patrzeć bez końca. Regularne, wpasowane w siebie ziarniaki, często różniące się kolorem, błyszczące wszystkimi odcieniami żółcieni i brązu mają w s obie coś hipnotyzującego. Nic dziwnego, że Mayowie ubóstwiali kukurydzę. Była dla nich podstawowym pokarmem, bogiem, a także urozmaicała życie dostarczając upajającego napoju chicha. Z podobnym szacunkiem odosili się do kukurydzy także Inkowie i inne plemiona Ameryki Środkowej. 
Napatrzywszy się na ziarniaki kukurydzy rzućmy okiem na piękny panel z Palenque.  Pismo Majów, najbardziej zaawansowane pismo Ameryki Przedkolumbijskiej ma specyficzny charakter, nie przypominający grafiką żadnego innego pisma. Powstało stosunkowo późno w porównaniu do innych systemów pism, bo dopiero w III wieku n.e. Łatwo zauważyć podobieństwo układu znaków do mozaiki ziaren w kolbie kukurydzy. Poszczególne piktogramy umieszczone są w panelu tak samo jak ziarniaki kukurydzy w kolbie.

W poszczególnych znakach łatwo rozpoznać przedmioty użytku codziennego, części ciała, głowy ludzi i bogów, wszystko upakowane starannie jakby w kartuszu. Utrwalano w nich sprawy związane z wróżbiarstwem, obserwacje astronomiczne, horoskopy, opisy ceremonii, a później także opisy wojen, zaborów i pokonanych wodzów składanych bogom na ofiarę. Teksty Majów spotyka się na murach, stelach, kamiennych nadprożach, ołtarzach, ale także na ceramice i przedmiotach przenośnych wykonanych z kamienia czy kości. Dłuższe teksty, całe księgi zwane kodeksami pisano na długich paskach papieru powlekanych delikatną białą glinką i składanych w harmonijkę (poniżej fragmenty tzw Kodeksu Drezdeńskiego). 
Niestety, nie udało mi się znaleźć żadnej wzmianki o przekazywaniu informacji zapisanych na kolbach kukurydzy. A bardzo prosto to zrobić. Kolby kukurydzy nadają się do tego doskonale. Gładką  powierzchnię nasion łatwo zarysować ostrym narzędziem, i wtedy, chcąc niechcąc, otrzymamy coś, co przypomina zapisy przedstawione poniżej. 
W jednej tylko legendzie meksykańskiej jest mowa, że kolby kukurydzy przemówiły do podróżnych, ale nic nie ma o zapisie na kolbach. A może właśnie o przemawianie poprzez zapis chodziło w tej legendzie? My też uważamy, że ksiązki przemawiają... 

KPJ dedykuję

QZD01074;QCP05088-05-044;ART31-023p096;[QAB04:278]p131;QCP05088-05-101;RCP05050-31-131


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


czerwiec 2004

v.52

  Site Meter