Jedno zdumienie dziennie...

 

 zestawienia tematyczne 

 

 
Tatuaż z królewskiego rozkazu.

Po odkrywczych wyprawach Jamesa Cooka w latach 1768–71 (a; b; c; d ); 1772–75; 1776–79, moda na tatuaż opanowała Europę. Znana była w rewolucyjnej Francji (p. tatuaż króla Szwecji), a przede wszystkim w Anglii, wśród brytyjskich marynarzy. Każdy wilk morski uważał za stosowne mieć odpowiednio ozdobioną skórę. Marynarze wkrótce sami nauczyli się tatuażu od specjalistów z wysp Pacyfiku i pod koniec XVII w każdym porcie brytyjskim działał zawodowy tatuażysta. Kiedy król Edward VII (1841-1910), jeszcze jako książę Walii podróżował do Jerozolimy, kazał sobie wytatuować Krzyż Jerozolimski na pamiątkę. Od tego czasu tatuaż nabrał królewskiej godności. Toteż gdy jego synowie, Kiążę Clarendon i Książę Yorku, późniejszy król Jerzy V (1865 - 1936), wybrali się na tradycyjną dla królewiczów podróż morską w roku 1882, król polecił im, by wrócili z tatuażem. 
Zgodnie z poleceniem, ich opiekun zamówił do tej roboty najlepszego japońskiego mistrza tatuażu Hori Chiyo w Yokohamie, w warsztacie którego dokonano zabiegu na dostojnych skórach królewiąt. 
Scenę tatuażu tak przedstawił brytyjski mistrz Burchett: 

 

 

Jak widać zabieg nie musiał być zbyt bolesny, skoro książę mógł zajmować się w tym czasie lekturą.  
Inne źródła współczesne przedstawiają warsztat mistrza bardziej atrakcynie i egzotycznie, o czym osobno. 
Wytatuowany król nic nie stracił na swoim majestacie, a brytyjska arystokracja ustawiała się w kolejce do najlepszego brytyjskiego mistrza tatuażu, jakim przez wiele lat był wspomniany George Burchett (zm. 1953). 

(il. kolorowa - król Edward VII ze starej pocztówki)


[QZD01::058],5;ART32\19\103 

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


czerwiec 2004

v.52

  Site Meter