| |
"¡ Papá, mira, toros!" (Tatusiu, popatrz, byki!)
zapiszczała zdumiona ośmioletnia Maria zwracając w
ten sposób ojcu, a wkrótce całemu światu, uwagę na
niezwykłe malowidła, jakie ujrzała w głębi jaskini
Altamira.
Działo się to pewnego letniego popołudnia 1879 roku,
kiedy to Don Marcelino Sanz de Sautuola, arystokrata, właściciel
włości pod Santander w północnej Hiszpanii, wybrał
się ze swoją córką do jaskini, którą wprawdzie
odkryto przypadkowo już w roku 1868, ale nikt jej szczegółowiej
nie badał. Don Marcelino był ciekaw wszystkiego i
bardzo interesował się znaleziskami, a był to czas,
kiedy cała inteligencja debatowała nad fundamentalnymi
zagadnieniami kultury, ewolucją i
dziełami Darwina.
Ojciec zajęty był badaniem paleolitycznych koprolitów,
a córeczka hasała po jaskini z latarką w ręku. I właśnie
wtedy zauważyła całą galerię zwierzaków. Hiszpanie
od małego wyczuleni są na byki . A tu było ich pełno,
bo aż dwanaście (właściwie bizonów) ,
niektóre olbrzymie, prawie dwudziestometrowe, inne
skromniejsze, były też dziki, jelenie, dziki koń,
jednym słowem cała
wspaniała menażeria. Było też kilka postaci
ludzkich, a także odbitki i zarysy dłoni, jakby
podpisy artystów. Wszystko starannie namalowane
na ścianach i sklepieniu jaskini z użyciem
węgla i ochry w różnych odcieniach, czerwonym, żółtym,
fioletowym.
Sautuola przekonany był o starożytności malowideł,
świadom był, że jest to największe odkrycie
prehistorycznych dzieł sztuki i powiadomił o tym świat
w amatorsko wydanej książce, co było wówczas bardzo
modne. Niestety, odkrycie to, jak i publikacja stało się
jego życiowym nieszczęściem. Wszystkie autorytety
opowiedziały się zgodnie, że jest to fałszerstwo, że
'dziki człowiek' nie mógł pozostawić w jaskini tak
pięknie namalowanych zwierząt. Sytuacje pogarszał
fakt, że Sautuola gościł niedawno niemego malarza,
niejakiego Retierra, który z pewnościa, cichcem, w
zmowie wymalował ściany jaskini. Don Marcelino zmarł
załamany w kilka lat po odkryciu mając zaledwie 57
lat, w atmosferze podejrzeń, oszczerstw i posądzeń o
niedopuszczalne fałszerstwo naukowe.
Dopiero w latach dwudziestych następnego wieku uznano
autentyczność odkrycia. Po szczegółowych badaniach
okazało się, że malowidła w jaskini Altamiry liczą
sobie 15.000 lat i malowane były przez wiele pokoleń
przedstawicieli kultury oryniackiej i magdaleńskiej pod
koniec epoki lodowej.
|
|