|
Aby sprostać
wymaganiom, które wkrótce
będą nas dotyczyć
przy opisywaniu wszechświata,
wymyślono rekordowo
wielkie liczby - googol i
googolplex.
A kto to wymyślił? A
no właśnie, dzieci, które
z natury rzeczy muszą
patrzeć w przyszłość
i lepiej tę przyszłość
widzą. Miało to
miejsce w przedszkolu w
roku 1938. Grupa
przedszkolaków debatowała
nad
liczbą kropli spadających
na Nowy York w czasie
doby. Jedno z nich,
9-cio letni Milton
Sirotta, którego wujek
był matematykiem, zapisał
zerami tablicę i zaproponował
bardzo trafnie nazwę
dla tej cyfry -
googol. Googol
zdefiniowano jako 10100.
Można by wiele
setek lat czekać na tę
liczbę kropli deszczu. Ale nie
dosyć na tym. Wymyślono
potem googolplex jako
wielkość 10googol.
Do napisania tej liczby
nie starczyłoby nukleonów
całego kosmosu, nawet
gdyby każdy nukleon
reprezentował jedną
cyfrę w
zapisie. Tak więc na
jakiś czas terminologię
liczb mamy zabezpieczoną.
Oto
googol i googolplex:

Ale
do niedawna w dowodach
matematycznych znalazło
zastosowanie zaledwie coś
pośredniego między
googolem a googolplexem
(prof. S. Skewes):

Na
szersze zastosowanie w
praktyce googolplexu
musimy jeszcze nieco poczekać.
[QZD01::034];[QAB03::431]p193;[RIO83::148] |