Jedno zdumienie dziennie...

 

 

 Rycyna dla zdrowia ducha i ciała.

Rącznik pospolity (Ricinus communis), u nas niezbyt pokaźna roślina jednoroczna, hodowana raczej jako ozdoba, w tropiku skąd pochodzi, może osiągać 10 m wysokości i jest pokaźnym drzewem. Miewa olbrzymie liście dłoniaste o średnicy do 1 m. Uprawiany był od 6.000 lat w Indiach i Egipcie. Należy do rodziny wilczomleczowatych (Euphorbiaceae), i jak u wielu przedstawicieli tej grupy, wszystkie jego części są trujące. Atrakcyjne, owalne, cętkowane nasiona używano do wyrobu ozdób, takich jak naszyjniki, choć są one bardzo trujące i połknięcie kilku paciorków takiego naszyjnika może być śmiertelne. Dłuższe stykanie się z liśćmi rącznika lub z nasionami powodować może reakcje uczuleniowe. Toksyczność rącznika spostrzegły nawet muchy - rzekomo jedna doniczka z rącznikiem w domu przepędza skutecznie muchy z całego domu. Wiedzieli dobrze o tym także Hindusi kilkaset lat temu. Jak trzeba było dokuczyć sąsiadowi, wystarczyło ukłuć jego bydełko gwoździem umoczonym w rycynie. Wiedziały też o tym matki afrykańskie - niechcianym dzieciom podawano zupkę z nasionami rącznika, i miało się je z głowy..  
Olej rycynowy ma bardzo pożyteczną właściwość, bo w przeciwieństwie do innych olejów i tłuszczów, tworzy doskonałą emulsję, prawie jakby rozpuszczał się w wodzie. Od dawna stosowany był do kąpieli, nawet nie tworzy uciążliwych 'obrączek' na wannie. Sprzedawany był w dawnych drogeriach jako czerwień turecka. Obecnie ma zastosowanie w kosmetyce jako podstawa delikatnych mydeł. Olej rycynowy znali już Egipcjanie i stosowali do sporządzania maści a także do oświetlania w lampkach oliwnych. 
Nasiona (do 2 cm) zawierają do 50% substancji oleistej używanej do produkcji delikatnych smarów lotniczych a także kosmetyków i chemikaliów farbiarskich. 
Od kilku stuleci olejek rycynowy, tzw. rycyna, stosowany jest jako środek przeczyszczający. Nazwa to myląca, bo rycyna to jedna z najbardziej trujących substancji pochodzenia roślinnego znajdująca się w nasionach rącznika. Jest ponad milion razy bardziej toksyczna od cyjanowodoru, odpowiedzialna za skutki omówione we wstępie (p. też informacje o truciznach).
Ponieważ jest to substancja białkowa (z grupy lektyn) i jako taka nie miesza się z olejami, daje się łatwo z nasion wydzielić i nie wchodzi w skład oleju rycynowego.  
Jako lek olej rycynowy wzmaga ruchy perystaltyczne jelit, wzmaga wydzielanie śluzu, dlatego podawany jest przeciwko zatwardzeniom. Pisał już o tym Dioskorydes i Pliniusz 2000 lat temu. Rzekomo także zwalcza utratę włosów i jest środkiem na łupież. W krajach trzeciego świata do dziś używany jest przeciwko chorobom skóry, ale wiedział już o tym angielski herbalista John Gerard już w 1597 roku. 
Liście także znalazły zastosowanie medyczne. Rzekomo okładanie dużymi liśćmi rącznika piersi kobiet znacznie wzmaga produkcję mleka. Może ze względu na kształt liści przypominający dłonie i samą nazwę..
Najciekawsze jednak, a może obyczajowo najważniejsze, było zastosowanie olejku rycynowego w Anglii Wiktoriańskiej. Przyjął się tam zwyczaj podawania dzieciom raz w tygodniu odpowiedniej dawki rycyny (olejku rycynowego, oczywiście). Uważano, że solidne, regularne przeczyszczanie to najlepszy sposób na utrzymanie w zdrowiu ducha i ciała. Czasem był to prawie rodzinny rytuał tygodniowy i można sobie wyobrazić jak to wyglądało w rodzinach wielodzietnych, kiedy nie było łazienek. 

[QZD01::019]1-7

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


kwiecień 2004

v.49

  Site Meter