Jedno zarechotanie dziennie...

 

 zestawienia tematyczne 

Wybór australijsko-polonijny.


- Dzieci, co to jest rodzina?
- Jak spotyka się dwóch panów i stają się mamusią, i tatusiem, i mają dziecko, i są wtedy rodziną!
- Jasiu, kto ci takich głupot naopowiadał???
- Mama.
- A jak się twoja mama nazywa?
- Maciek.

Córka do matki:
- Wiesz mamusiu, wszyscy mężczyźni są jednakowi.
- Tak, ale to nie znaczy, że musisz to codziennie sprawdzać...

Przyjezdny pyta miejscowego:
- Macie w waszej miejscowości jakąś atrakcję dla turystów?
- Mięliśmy, ale niedawno wyszła za mąż....

Nastrojowy wieczór, on i ona na kanapie. Ona pyta:
- Kochasz mnie?
On na to:
- Kocham....
- A ożenisz się ze mną?
- Nie zmieniaj tematu...

- Idziesz ze mną na ryby?
- Ale ja nie umiem łowić!
- A co tu umieć , otwierasz flaszkę i pijesz.


Na wiejskim weselu doszło do bijatyki. Wkrótce odbywa się proces sądowy.
Sędzia pyta jednego z gości obecnych na weselu:
- Niech pan opowie jak było.
- Tańczę sobie z panną młodą jeden taniec, drugi, trzeci, czwarty, piąty, zaczynamy się dobrze bawić, a tu nagle pan młody podchodzi zdenerwowany i mnie obraza. Odpaliłem mu, żeby się odwalił i tańczymy dalej... Nagle pan młody wziął zamach nogą i... jak nie kopnie pannę młodą miedzy nogi!
Sędzia:
- Uuuu... To musiało boleć!
- Jeszcze jak, panie sędzio! Trzy palce mi połamał!


  

Polonijny Australijski 'CyberExpress' można poczytać tu.

[QZM00::039]

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


maj 2004

v.51

  Site Meter