Jedno zdumienie dziennie...

 
 

Okropne bluźnierstwo Azteków.

Przygotowanie tzoalli rozpoczyna się od uauhteca, po uauhpuztequemi zbierano starannie uauhtlipolocayo, łuskano i tak otrzymywano uauhatolli. Ciasto wyrobione z uauhatolli nadziewano liśćmi produkując doskonałe huauquillamalmaliztli .... 
Piękny jest język nahuatl, którym posługiwali się Aztekowie.
Opisane powyżej czynności to nic innego jak przygotowywanie ciasta z mąki szarłatu oraz ciasteczek, które tak oburzyły pobożnych Hiszpanów. 
Szarłat (Amaranthus - o którym będzie osobno) był bardzo ważną rośliną uprawną Azteków. 
Franciszkanin Bernar-dino de Sahagún, który bardzo rzeczowo i ze znawstwem opisywał wszelkie sprawy związane z życiem Azteków, był jednak przede wszystkim duchownym i pewne czynności Indian podnosiły mu włosy na głowie. Wtedy przestawał być obiektywnym reporterem, a stawał się misjonarzem starającym się chronić Indian przed ogniem piekielnym. 
Sahagún opisuje uczty na cześć boga ognia Xiuhtecutli. Najpierw ubiera się posąg boga w stroje miejscowego władcy i sadza na tronie ustawionym na ołtarzu, zarzyna się u stóp ołtarza wiele przepiórek, "wykrwawia się je i wylewa krew u jego stóp, składa się w ofierze kadzidło i małe ciasteczka, znane jako quimaltemalli, które są zrobione mąki szarłaku, które zjada się na jego cześć. W każdej dzielnicy i w każdym domu, zanim się je zacznie jeść, składa mu się ofiarę z ognia." Także na koniec uroczystości ku czci boga wojny Huitzilopochtli, mieszkańcy wielkiego Tenochtitlán (obecnie Mexico City), obdzielają się  kawałeczkami ciasta tzoalli, które reprezentuje jego ciało. Ten kult nazywa się tecuelo (jedzony bóg) i ma na celu zbiorowe oczyszczenie.  
W innym miejscu Sahagún jest bardziej konkretny co do sposobów postępowania z bałwochwalcami. Pisze "...jeśli wiecie cokolwiek na temat tej idolatrii, natychmiast informujcie władze świeckie lub kościelne, aby mogły podjąć odpowiednie przeciwdziałanie ... Ktokolwiek nie będzie tępił tego grzechu i grzeszników przy pomocy legalnych i merytorycznych sposobów, nie może być uważany za dobrego chrześcijanina ... Pismo Święte daje dosyć dowodów na głębię zła tkwiącą w bałwochwalstwie i bałwochwalcach. Jeszcze gorszego bałwochwalstwa dopuszczają się ci, co ubóstwiają 'zachmurzone góry', wyrabiają na ich cześć ciasto o ludzkim kształcie, malują je różnymi kolorami i po uroczystości obdzielają się tymi podobiznami i je zjadają." 
Sposób na ukrócenie bałwochwalstwa się znalazł. Zakazano uprawy szarłatu.. 

[QZD00::068]1-9

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


kwiecień 2004

v.49

  Site Meter