|
Piękno trucizn.
Aby toksyna działała skutecznie, musi być zaadresowana
do jakiegoś kluczowego rpocesu biologicznego potencjalnej ofiary. Precyzyjne
adresowanie w układach biologicznych może być spełnione tylko podniesieniem
złożoności strukturalnej danej toksyny. Przedstawione
poprzednio zestawienie toksyczności trucizn wyraźnie na to wskazuje.
O ile cyjanowodór ma ciężar cząsteczkowy zaledwie 28 daltonów, dioksyna
318, to rycyna 'waży' 66 kilodaltonów, a omawiana poprzednio dokładniej
botulina aż 150 kilodaltonów. O ile dioksyna składa się
zaledwie z 18 atomów, to botulina składa się aż z około dziesięciu tysięcy.
Wyprodukowanie tak skomplikowanej cząsteczki ze wszystkimi strukturalnymi szczegółami
wymaga niezmiernie złożonej maszynerii biochemicznej i jest także kosztowne
pod względem energetycznym. Ale widocznie opłaca się. Aby osiągnąć bójczy skutek wystarcza miliony razy mniej
trucizny w porównaniu
do prostszych, niezbyt precyzyjnie adresowanych toksyn typu np. alkaloidów.
Stopień złożoności toksyn przedstawiają wzory strukturalne wybrane dla
trzech omawianych związków.
Cyjanowodór ma stopień skomplikowania nie większy od wody.
HCN
Dioksyna jest dziecinnie prosta, zobrazować ją można
ubogim zestawem elementów modeli atomowych.

Zupełnie inaczej przedstawia się sprawa z botuliną. Tu
trzeba już bardzo skomplikowanego systemu komputerowego dla odczytania i
przedstawienia tego, co
wypluwają bardzo złożone i kosztowne maszyny służące do sekwencjonowania
białek.

Darujmy sobie opisu funkcji jakie spełniają poszczególne
części tej cząsteczki. Warto tylko wiedzieć, każda spirala, każdy zawijas
złożony z aminokwasów czy cukrów spełnia bardzo określone zadania, by
doprowadzić do zakotwiczenia cząsteczki we właściwym miejscu i zablokowania
drogi poprzez którą komórki
nerwowe otrzymują swoje rozkazy chemiczne. Po takim zablokowaniu komórka
nerwowa jest głucha na wszelkie sygnały i koordynacja całego organizmu bierze
w łeb.
Proste wyliczenia wskazują, że letalny skutek w wyniku podania cyjanowodoru
wymaga dostarczenia każdej komórce ciała około 10 miliardów cząsteczek
(zakładając, że składamy się z około 1012 komórek), to w
przypadku botuliny rzecz ma się zupełnie inaczej. Jedna cząsteczka 'załatwia' około
dziesięć tysięcy komórek w naszym organizmie. Tak więc precyzja adresowania
najwyraźniej się opłaca.
Jedno jeszcze trzeba dodać na koniec tych toksykologicznych rozważań.
Trudno odmówić botulinie strukturalnego piękna. Rzeźby abstrakcyjne
podziwiane w muzeach nie umywają się pod względem przestrzennych rozwiązań i
geometrycznego piękna. Wystarczy nieco fantazcji by w skrzydlatym tworze dopatrzyć
się anioła śmierci ...
[QZD01::020];[QZD00::084]
|