|
|
Jedno zdumienie dziennie... |
|
|
Botanika dla polskiej mniejszości narodowej. Ponura z wyglądu książka, niezbyt zachęcająca do uczenia się botaniki, jest jednak interesująca z wielu względów.
|
||
|
B. W. (W. W.?) Wseświacki na tylnej okładce: Polskoyu movoyu |
||
|
[z księgozbioru R. Antoszewskiego, Titirangi, Nowa Zelandia] A więc jest to podręcznik wydany dla polskich
szkół, zaraz po wcieleniu polskich Kresów do Ukrainy i Białorusi,
jeszcze za czasów miłości z Niemcami. Zadziwiający jest duży nakład
- 21.000 egzemplarzy, a to książka tylko dla klas piątej i szóstej. Nie liczono
się widocznie z wywózkami Polaków na wschód. |
|
|
|
"Nazwisko I. W.
Miczurina — to jedno z najsławniejszych nazwisk w Związku
Radzieckim. Rząd carski nie chciał uznać Miczurina, nie ocenił jego
dzieła. Bez środków, bez zasiłków, za swoje zapracowane grosze
Miczurin wytrwale przygotowywał przewrót w sadownictwie. Tak więc sprawa jest jasna. Oryginalna wersja
podręcznika była zbyt mało upolityczniona. Ludzie Łysenki to wyczuli,
pouczyli kogo trzeba i dokonano uzdrowienia. Pewnie autorowi dobrze się
dostało za to niedociągnięcie. W dalszej części podręcznika
takiej pomyłki już nie popełniono, wklejanek nie ma, a peany na cześć
Łysenki są.. |
||
|
[QZD01::017];[QAB04::906]p0,80 |
||
witrynę prowadzi |