| |
Początek końca panów świata.
Tak więc to początek końca, nas, mężczyzn,
panów tego świata. A 'załatwiły' nas dwie japońskie myszki, mamy
tej oto na ilustracji. Tomohiro Kono wraz z zespołem z Tokijskiego
Uniwersytetu Rolniczego tak pomakierowali w aparacie genetycznym myszek,
że te, bez pomocy samca, porodziły dziewiczo mysią córkę nazwaną
Kaguya. Wprawdzie
pociesza się nas, że do ludzi technika ta nie jest stosowna, bo zbyt za droga i nieetyczna.
Wiadomo jednak, że bariery etyczne
nigdy nie stanowiły przeszkód w badaniach, inaczej nie byłoby nauki .
Ostatecznie zawsze rewolucyjne wyniki badań były sprzeczne z
aktualnym, ustalonym porządkiem rzeczy, i jako takie albo niemoralne,
niereligijne, niehumanitarne, itp. (p. darwinizm, energia jądrowa, inżyniera
genetyczna). A co do kosztów, zawsze jakiś Soros się znajdzie..
Dzieworództwo, czyli partenogeneza jest zjawiskiem powszechnym w świecie
roślin i zwierząt. Polega ono na uruchomieniu rozwoju embrionalnego
przez niezapłodnione komórki jajowe. Obserwuje się partenogenezę we
wszystkich grupach zwierząt niższych, a także gadów, płazów, ryb i
w kilku przypadkach u ptaków. U ssaków potrzebne są pewne geny
zawarte w plemnikach, by całemu procesowi rozwoju embrionalnego nadać
bieg. Okazuje się, że badaczom japońskim nie udało się ominąć
tego czynnika, ale zrobili to niejako podstępem. Dzięki manipulacjom
genetycznym najpierw wprowadzono te geny do aparatu genetycznego jednej
z matek, a potem jej komórki jajowe użyto do zapłodnienia innej komórki
jajowej. Ale fakt jest faktem, dwie mamy porodziły córeczkę i zrobiły
to same. Co dalej będzie, to się okaże. Może przyjdzie jakiś
Mruczek z Mruczejowa i
pokaże nowatorskim myszkom, gdzie ich miejsce (jak w główce tej
notki..)
A mnie taka jeszcze myśl chodzi po głowie. Jeżeli można połączyć
dwie jednopłciowe jądra gamet i zapoczątkować rozwój embrionalny
zakończony porodem normalnego potomstwa, to powinno się to także udać
z jądrami plemników. Oczywiście potrzebne by były mitochondria
macierzyńskie, których nie ma w plemnikach, no i odpowiednie środowisko
- w plemniku nie ma miejsca na rozwój embrionu, ale to tylko drobiazgi
techniczne. Wtedy my sobie się rozmnażamy, a panie sobie. Nie ma
konfliktu płci i świat znów będzie piękny.
[QZD01::012]
|
|