Jedno zdumienie dziennie...

 

 zestawienia tematyczne 

 
 

Pisklęta 'wysiadywane' przez wulkan.

Można oddawać pod opiekę jaja obcym ptakom, jak to robi kukułka, można też obdarzyć tą funkcją innych potencjalnych opiekunów. Najdziwniejsze partnerstwo w wysiadywaniu jaja podtrzymuje pewien polinezyjski nogal malau (Megapodius pritchardii, rodzina nogali - Megapodidae) należący do  rzędu strusi, do którego należy też kiwi, prawie że herbowy ptak Nowej Zelandii).  Ptak ten, najmniejszy z żyjących nogali jest endemitem żyjącym wyłącznie na małej wysepce Niuafo'ou (obecnie należącej do królestwa Tonga). Kiedyś występował na wielu wyspach Polinezji, ale został 'wyjedzony', a zawdzięcza swoje przetrwanie na tej wyspie, bo leży ona z dala od wszelkich szlaków żeglugowych i ma zaledwie kilkaset mieszkańców. Przez wiele lat po wybuchu wulkanu w 1946 r., nie była wcale zaludniona a mieszkańców ewakuowano na inne wyspy. 
Samica przed złożeniem jaja penetruje brzegi krateru, wybiera najlepsze miejsce dla pisklaka i wykopuje głęboką norę. Jest do tego odpowiednio przystosowana - ma olbrzymie, silne nogi grzebiące. Musi to być ciepła ziemia o temperaturze pomiędzy 20 i 38 oC. Po złożeniu jaja przykrywa norę i idzie swoja drogą. Resztę przejmuje na siebie wulkan. Po kilkudziesięciu dniach wykluwa się pisklę i od razu jest zdolne do samodzielnego życia. Jak i inne nogale, malau nie opiekuje się młodymi, które są dobrze wyposażone w potężne szpony, jak to widać na zdjęciu, i mogą zdobywać samodzielnie pokarm. 


malau (nogal Pritcharda - Megapodius pritchardii)

Osamotnienie wyspy okazało się niezbyt pewną gwarancją przetrwania gatunku i kilkanaście lat temu malau był bliski wymarcia. Na wyspie było tylko 200 par ptaków. Postanowiono zaradzić groźbie wymarcia i przeniesiono część populacji na jeszcze bardziej oddaloną, bezludną i jeszcze mniejszą wyspę Fonualei (20 godzin podróży statkiem od Niuafo'ou), mającej także dostatecznie ciepłą glebę dzięki działalności wulkanicznej. Eksperyment udał się doskonale. Po kilku latach populacja przesiedleńców liczyła już kilkaset dorosłych osobników. 

Trzeba dodać, że nogale nie wysiadują piskląt, jak większość ptaków, ale składają jaja w starannie dobranych miejscach zapewniających odpowiednią temperaturę dla wylęgu. Niektóre gatunki wykorzystują ciepło słoneczne zakopując jaja w piasek o odpowiednim nasłonecznieniu, inne pracowicie budują kopce z liści o odpowiedniej wilgotności i ciepło produkowane w wyniku fermentacji tych liści zapewnia odpowiednie warunki termiczne. Malau żyjący na wyspie wulkanicznej obrał lepszy sposób zlecając tę funkcję wulkanowi, który i tak ma za dużo ciepła. 
Może po atomowym holokauście, kiedy pełno będzie cieplutkich miejsc na ziemi, nogale przystosują się do nowych żródeł ciepła? Nie traćmy nadziei..

[QZD00::076]1-3;ART30\007\91

 
 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


kwiecień 2004

v.49

  Site Meter