| |
Papież a ruch kołowy.
Sprawa sposobu poruszania się na drodze czy na ulicy, obecnie regulowana prawem, ma
swoją długą historię. W dawnych czasach, kiedy noszenie broni o każdej porze dnia i nocy
było czymś oczywistym, chodzenie i jazda konna po lewej stronie miała swoje zalety.
Ponieważ nigdy nie można było być pewnym czy zbliża się wróg czy przyjaciel, bezpieczniej
było mieć prawicę wolną, by bezzwłocznie chwytać za broń i pokazać przeciwnikowi, gdzie jego miejsce. A
że większość rycerzy była praworęczna, stąd lewostronny ruch był czymś racjonalnym.
Rzecz nie
była jednak tak oczywista dla gawiedzi, stąd , kiedy Rzym stal się centrum masowych pielgrzymek - jedni
przychodzą - ci odchodzą.. -sprawą ruchu drogowego zajął się sam papież. W roku 1300, chyba ze
względu na wzmożony ruch stulecia, papież Bonifacy VIII (na tronie 1294 - 1302)
zarządził, że pielgrzymi mają poruszać się po lewej stronie drogi. I tak zostało. Ruch prawostronny
natomiast był wynikiem wprowadzenia nowej techniki poruszania się po drogach w Ameryce.
Pod koniec XVII wieku zaczęto w kolonialnej Ameryce używać powozów 'conestoga' (od
miejscowości w Pensylwanii o tej nazwie). Były
to olbrzymie wozy cztero- do sześciokonne o ładowności ponad 3 ton. Woźnica siedział
na ostatnim koniu zaprzęgniętym z lewej strony, by mięć w zasięgu bicza wszystkie konie, jako
że woźnice też byli najczęściej praworęczni. A że musiał także widzieć
drogę, bo drogi
były fatalne, lepiej było prowadzić pojazd po jej prawej stronie. I tak utrwaliło
się w Ameryce. A potem świat się podzielił na dwa obozy. Jakie reguły który
kraj przyjął i dlaczego, to już zupełnie inna historia.
W każdym razie w Nowej Zelandii i w Australii jeździ się poprawnie - zgodnie z poleceniem
samego Papieża..
[il. 1 - korona z herbu papieża Bonifacego VIII]
[il. 2 - conestoga, połowa XVIII w.]
[QZC09::001]
|
|