Jedno zdumienie dziennie...

 

 zestawienia tematyczne 

Struktura piekła i kadry diabelskie.

 

Liczebność diabelskiej populacji niepokoiła ludzi od dawna, jednak ścisłe dane pochodzą dopiero z początku szesnastego wieku. Jean Wier, lekarz księcia Cleves, obliczył na postawie rożnych ksiąg tajemnych i magicznych, że jest ich dokładnie 7.409.127 a cała ta armia rządzona jest przez 79 diabelskich książąt. Nieco potniej, bo w 1581, nowsze badania opublikowane anonimowo (prawdopodobnie autorem był  Fromenteau) w dziele p.t. 'Le Cabinet du Roy de France' wniosły poprawkę do tego inwentarza. Autor był zdania, że diabłów jest prawie o cztery tysiące mniej, a książąt diabelskich doliczył się tylko 72. 
Wkrótce inni, nie mniej kompetentni uczeni wykazali, że rzecz ma się jeszcze inaczej. Wprowadzono także pewien porządek w diabelskie szeregi. No cóż, renesansowi uczeni dbali o naukową ścisłość w badaniach. Ich zdaniem piekło dysponuje 6 legionami diabłów, każdy legion składa się z 66 kohort, każda kohorta ma 666 kompanii, a w każdej kompanii jest 6666 diabelskich szeregowców. Uderza piękno matematyczne diabelskiej organizacji. Daje to razem, wliczając jednego Dowódcę, 1.758.064.177 diabelskich osobników. W owym czasie była to liczba większa niż cała ziemska populacja ludzka. 
Jeśli do dziś kadry diabelskie nie zmieniły się, nie martwmy się, nie jest źle, przez około połowę czasu każdy z nas jest wolny od diabelskiego opiekuna. Pewnie jednak teraz i w piekle zastosowano elektroniczną technikę obserwacji i interwencji. Jestem pewien, że Mały Miękki (Microsoft) zadbał o to należycie. Na dodatek, biorąc pod uwagę historię ludzkości w ostatnich stuleciach można przyjąć, że nabór kadr diabelskich ilościowo i jakościowo poprawił się w porównaniu do wieków ubiegłych.. 

[QZD00::066];[TZE02::115]

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


marzec 2004

v.47

  Site Meter