Jedno zdumienie dziennie...

 

 zestawienia tematyczne 

 

 Wielorybokształtny dom mieszkalny.

To nie jest wieloryb samobójca, ani uciekinier z morskich głębin, który wybrał radykalnie inne środowisko, ale dom mieszkalny, którego projektant stara się zerwać z kilka tysięcy lat liczącą sobie sztampą budowlaną. 
Właściwie trudno znaleźć racjonalne uzasadnienie stylu mieszkań, w jakich ludzkość wegetuje od kilku tysięcy lat. Mieszkania o rzucie kwadratowym czy czworokątnym wcale nie są ekonomiczne ze względu na dostępność miejsca ani oszczędność energii. Format ten nie ma uzasadnienia biologicznego - żadne zwierzaki nie mieszkają w pudełkach sześciokątnych. Jedynie pszczoły wybrały najbardziej racjonalną formę geometryczną ze względu na upakowanie przestrzenne z zachowaniem dostępności, ale tylko dla wylęgu. Zauważmy też, że ludy pierwotne nie kochają się w prostokątach, nie mówiąc już o mieszkańcach jaskiń czy pomieszczeniach hermitów. 
Pojawiły się jednak pewne jaskółki w tej dziedzinie. Otóż Javier Senosiain pobudował dom zrywający z architektoniczną sztampą. Całość ma kształt 'wieloryba na łące', ale dowolność jest tu nieograniczona (ja bym wybrał ośmiornicę lub porost, czy wątrobowca). A to dzięki zupełnie nowej technologii konstrukcji. Na betonowej ławie układa się nadmuchiwalny balon ukształtowany w taki sposób, że po nadmuchaniu odpowiada kształtowi zamierzonego mieszkania. Po starannym rozłożeniu nadmuchuje się całość ze sprężarki, jak to się robi z nowoczesnymi namiotami czy konstrukcjami dla zabaw dziecięcych. Potem powierzchnię opryskuje się odpowiednio grubą warstwą styropianu i czeka, aż styropian stężeje. Teraz spokojnie można wnętrze odpowiednio urządzić, zabezpieczyć ściany, wydzielić pokoje i pomieszczenia, ustalić podłogi, rozmieścić okna, wprowadzić instalacje elektryczne, wodno-kanalizacyjne itp., wreszcie cały dom pomalować z zewnątrz lub pokryć odpowiednim materiałem wedle gustu i smaku. Roboty nie wymagają kucia, w miarę potrzeby dom można rozszerzyć przez pączkowanie lub zmniejszyć przez amputację. Całość jest niesamowicie ekonomiczna, zarówno w tropiku jak w klimacie arktycznym i ma niespotykane w innych konstrukcjach walory akustyczne. 
Nie sądzę, żeby był to sposób na zabudowę miast, ale przecież wszyscy z miast uciekają..
Do zobaczenia w wielorybie..

[QZD00::028];ART30\004\400

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


marzec 2004

v.47

  Site Meter