Jedno zdumienie dziennie...

 

 zestawienia tematyczne 

 

 Jak zbudować wygodne mieszkanie w 45 min.

Najpierw wybieramy odpowiedni rodzaj śniegu. Najlepiej na mieszkanie nadaje się jednolity śnieg nagromadzony w wyniku jednej zawiei. Wybieramy też fundament, na którym ustawimy mieszkanie. Najlepiej równą, dosyć twardą ławę śnieżną. Długim nożem wycinamy regularne bloki o boku kilkudziesięciu centymetrów i układamy je dookoła siebie robiąc pierwszy obrót spirali o średnicy, w miarę potrzeby, 3 do 5 metrów. Potem kolejno układamy bloki spiralnie, przy tym każdy kolejny obrót spirali ma nieco mniejszą średnicę, tak żeby na wysokości około dwóch metrów cała konstrukcja dookoła nas była zasklepiona. Teraz wycinamy u dołu konstrukcji drzwi, obstawiamy je blokami tworząc korytarz - wiatrołom. Samo wejście może być nieco poniżej podłogi, aby powstała pułapka dla najzimniejszego powietrza. Ewentualne szpary pomiędzy blokami zatykamy świeżym śniegiem jak zaprawa murarską. Sprawny budowniczy zbuduje takie mieszkanie w przeciągu kilkudziesięciu minut. Dla większej elegancji i wygody na samym szczycie pomiędzy kostki śniegowe wmontować można blok przejrzystego lodu jako okno. Żeby wyłapać światło od świecącego nad horyzontem słońca, koło tego okna ustawić można bryły śniegowe pełniące rolę luster odblaskowych. I już mieszkanie jest prawie gotowe. Teraz wstawiamy do środka lampkę na tłuszcz z fok. Ogrzewa ona powietrze w środku. Wtedy pierwsza warstewka śniegu topi się, ale woda natychmiast jest wessana w głąb cegieł i od razu zamarza. Tworzy się w ten sposób doskonała, mocna ściana będąca równocześnie wspaniałym izolatorem termicznym. Teraz tylko rozkładamy na podłodze skóry reniferów czy niedźwiedzi i już jesteśmy u siebie. Przy jednej lampce foczej można utrzymać w iglo temperaturę pokojową (18 stopni) nawet przy kilkudziesięciu stopniowym mrozie na zewnątrz. 

 

Iglo (iglu) jest jednym z najstarszych rodzajów mieszkania. Stosowane jest od około pięciu tysięcy lat bez większych zmian technicznych. I dzisiaj Inuici (Eskimosi), Syberiacy i podróżnicy arktyczni budują je na przetrwanie burz snieżnych na Grenladii, Alasce, Syberii, w północnej Kanadzie, oraz na północnych krańcach Europy, w Laponii. 
Za techniczno-militarną niespodziankę można uważać odkrycie szwedzkich uczonych. Wykazali oni, ze konstrukcje śnieżno-lodowe zupełnie podobne tylko do iglo, tylko odpowiednio większe, doskonale nadają się na baraki, szpitale i inne obiekty wojskowe. Okazuje się, że pociski armatnie, nawet kalibru 155 mm, nie wyrządzają poważniejszych szkód instalacjom. Po prostu dziurawią i lecą sobie dalej.. A jeszcze ważniejsze, instalacje takie są niewykrywalne przez celowniki rakiet, które kierują się na konstrukcje metalowe lub źródła ciepła. Niestety, wynalazek nie nadaje się dla krajów tropikalnych, gdzie zanosi się największa liczbę konfliktów..  

[QZD00022];ART30-003p197;[QAB03::431]p135;RIR03-027

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


marzec 2004

v.47

  Site Meter