Niobowe kolczyki.
 

Stosunkowo niewiele metali stanowi materiał wyjściowy dla biżuterii. W zasadzie tylko złoto, platyna, srebro, dawniej brąz używano do tych celów. I tak trwa od tysiącleci. 
Aby zrobić karierę w jubilerstwie metal musi być elegancki, nieścieralny lub słabo ścieralny, niezbyt kruchy, a przede wszystkim nie korodujący. Materiał nie może być zbyt... tani, taniość odpędza snobów... Warunki te spełnia stosunkowo młody pierwiastek, jakim jest niob. 

 

 

 

Niob (Nb, ciężar atomowy 92,9; ciężar właściwy 8,57) odkrył w 1801 roku Charles Hatchett, nazwał go wtedy kolumbitem. Jest dosyć pospolity, bo stanowi aż 0,002% procent skorupy ziemskiej, nieco mniej niż miedź. Występuje w rozproszeniu i technologia otrzymania metalu jest dosyć skomplikowana, dlatego niob metaliczny uzyskano dopiero w roku 1864. Wprawdzie sole niobu są trujące, ale jako metal jest trwały i nie koroduje w normalnych warunkach. Dobrze polerowany niob przypomina platynę, a obórka w kąpieli galwanicznej może mu nadąć wiele poloru, jak w przypadku przedstawionych kolczyków projektu Alana Craxforda (Anglia). 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


wrzesień 2003

v.28

  Site Meter