zestawienia tematyczne 


 

 Burgoo, czyli gulasz po kentucku.

Składniki: (na 5000 litrów dania)

300 kg chudego mięsa (bez kości, bez tłuszczu)
200 tłustych kur
1000 kg ziemniaków obranych i pokrojonych
100 kg cebuli
150 główek pokrojonej kapusty
60 pięciokilogramowych puszek pomidorów
12 pięciokilogramowych puszek pomidorów purée
12 pięciokilogramowych puszek marchwi
9  pięciokilogramowych puszek kukurydzy
papryka czerwona i sól do smaku
przyprawić sosem tabasco lub innym, do smaku 
(jeśli sezon na to pozwala, dodać 30 wiewiórek).

Wszystkie składniki wrzucamy do odpowiednio pojemnego żelaznego kotła zawieszonego nad ogniskiem z użyciem wyłącznie drewna. Mieszamy od czasu do czasu odpowiednim drągiem przez piętnaście do dwudziestu godzin. 
Pod względem kulinarnym byłby to pewnie gulasz, pod względem obyczajowym odpowiadałby polskiemu bigosowi myśliwskiemu. Bo dania takiego nie przygotowuje się na obiad dla największej choćby rodzinki, ale na specjalnie okazje - zjazdy partii politycznych, wyścigi konne, targi końskie, itp. Słynie z burgoo stan Kentucky, gdzie pracuje największy mistrz tej branży. Nie trzeba mówić, że każe sobie grubo płacić za takie usługi. 
Dziwna jest nazwa dania. W Kentucky można by się spodziewać śladów murzyńskich, ale tak nie jest. Słowo jest pochodzenia arabskiego i pierwotnie oznaczało kaszę, czy owsiankę, jedzoną przez marynarzy. 
Zwyczajowo, jak wiecha na budowli na znak zakończenia roboty, znakiem zakończonego gotowania jest zawieszenie nad kotłem  przez barwnie ubranego mistrza zajęczej łapki, co zapewnia powodzenie imprezy na jaka rzecz przygotowano. 

 

Wiewiórka
H. Hoffmann (1578)

[QZC09::074];ART29::011]p72-3;[QAB00::231]p253

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


styczeń 2004

v.41

  Site Meter