Edvard Munch (1863-1944) 
'Taniec życia' (fragment)


 zestawienia tematyczne 


 

 Rude wymagają pilnej opieki!

Wiadomo, że mężczyźni i blondynki skazani są na wymarcie. Mężczyźni, ponieważ wkrótce nie będą potrzebni, blondynki ze względu na nieubłaganego Mendla. Okazuje się jednak, że jeszcze bardziej zagrożone są rude. Już w tej chwili, w skali światowej są rzadkością, a zdecydowana większość blondynek brytyjskich, aż 90 procent, to 'blondynki z butelki'. Naturalnych blondynek jest tylko 3 % populacji i liczba ta maleje. Rudzielców jest jeszcze mniej, bo tylko 1-2 % w skali światowej, jedynie w Irlandii i Szkocji jest ich około 8%. Rudość jest stosunkowo nowym zjawiskiem w historii ludzkości. O ile pierwsi ludzie zaczęli się wyłaniać z tłumu małpich braci około 1-2 milionów lat temu w Afryce, to rudość pojawiła się dopiero około 20.000 temu w Europie. Przyczyny utrwalenia się tej mutacji nie są jasne, ale pewnie zmiana karnacji miała pewne zalety w recepcji światła. Dziedziczenie barwy włosów jest sprawą skomplikowaną. Na przykład, jeden z genów odpowiedzialnych za kolor włosów ma aż 40 wariantów, i tylko sześć z nich prowadzi do rudości. Przy tym w genotypie muszą być oba geny danej pary z tej właśnie szóstki. Dopóki ruchliwość ludzi była ograniczona, szansa takiej kombinacji była znaczna. Teraz, wobec mieszania się ras, szybko postępującej globalizacji, prawdopodobieństwo takiego układu szybko maleje w skali światowej.
No cóż, jeżeli najwyższe organa państwowe i światowe uważają za stosowne dbanie, by jakiś rzadki gatunek żabki czy rybki nie wyginął, opieka nad pogłowiem rudych jest wręcz niezbędna. 
Rada jest jedna, rude muszą być jeszcze bardziej i skuteczniej kochane niż blondynki, i to w miarę możności wsobnie..   

 
Francesco Melzi (1493-1570) 
'Colombina'.

[QZC08::080]2,3;[QNT89::096];[QAB05::508]t20;[QAB01::016]p695

 

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


listopad  2003

v.36

  Site Meter