(1901 - 1952)


 

 zestawienia tematyczne 


 

 Ostatnia przysługa Partii i Ojczyźnie.

Ciała jedenastu osób powieszonych w wyniku 'procesu Slanskyego i jego bandy' spopielono i przekazano dwom ze służby bezpieczeństwa (VB), by się ich pozbyli. Bezpieka wzięła torbę z prochami i popędziła służbową limuzyną w teren. Kilka kilometrów za Pragą kierowca zażartował: 'jeszcze nigdy nie udało mis się upakować czternaście łebków w tym wozie.., was dwóch i tych tam jedenastu, w torbie..'. 
Pech chciał, że pogoda była marna (grudzień 1952) i samochód wpadł w poślizg na oblodzonej drodze. Trzeba było coś zrobić, by wykaraskać się z rowu. 
Bezpieka wyciągnęła pomocną dłoń do kierowcy - wysiedli mianowicie z torbą i rozsypali prochy skazańców na oblodzoną nawierzchnię. Pomogło. Wrócili do knedliczków spełniwszy służbowe zadanie. 
W ten sposób Slansky i jego dziesięciu towarzyszy po raz ostatni przysłużyli się Partii i Socjalistycznej Ojczyźnie. 

To nie makabreska z głupiego filmu. To fakty opisane przez Hedę Margolius, żonę Rudolfa Margoliusa, jednego z tych w worku.. 


w rodzinnym gronie

[QZC09::008];[TZE02::248]

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


styczeń 2004

v.40

  Site Meter