zestawienia tematyczne 


 

 Świętometria.

Jak zmierzyć stopień umysłowego zaangażowania społeczeństwa w sprawy związane ze świętami zwyczajowo obchodzonymi przez Polaków czy uroczystościami politycznymi? 
Okazuje się, że to bardzo proste i tanie, nie wymaga angażowania rozbuchanych firm zbierających opinie, które zawsze mogą (muszą) być ustawione zgodnie z intencjami zleceniodawcy. Wiadomo, co można robić, i co robi się ze statystyką społeczną. 
Na stronę internetową wstawia się jakiś prosty, bezpłatny licznik odwiedzin. Wystarczy tylko taki, który rejestruje ile 'stuknięć' miało miejsce danego dnia. Jeśli mamy rejestrację godzinową i zestawy dzienne, miesięczne i roczne, to nawet żadne dodatkowe monitorowanie nie jest konieczne, jeśli rzecz nie chcemy ubrać w odurzające wzory matematyczne. Ktoś światły kiedyś powiedział o statystyce (w badaniach rolniczych), że jeżeli różnica między poletkami doświadczalnymi nie jest widoczna na pierwszy rzut oka fachowca, to dalsza analiza jest zbędna. Tu jest widoczna dla każdego, więc może warta obróbki statystycznej?  
Rytmika tygodniowa jest zdumiewająco powtarzalna. Jakimś cudem Polacy nagle staja się jednomyślni. Cud w historii. Oto jeden z miesięcy ubiegłego roku

Te regularne doliny, to zawsze soboty-niedziele, te szczyty to zawsze środek tygodnia. 
Dramatyczne zaburzenia widoczne są w miesiącach ze świętami religijnymi. Oto grudzień 2003 - początek stycznia 2004:

Ze średniej odwiedzalności oscylującej około 470 - 500 stuknięć dziennie liczba kliknięć spadła do około 200 w wigilię i około 250 w Sylwestra. Ponad połowa statystycznie przewidzianych wizyt nie została dokonana z tych okazji. Zaraz jednak po świątecznych zajęciach następuje szybkie odrabianie zaległości. Mniejsze wahania 'klikowalności' obserwuję z okazji Wielkanocy. Święta państwowe, maj, lipiec, listopad, są prawie niezauważalne. 
Oczywiście dane dotyczą tylko społeczności internetowej, ale wobec popularności internetu stanowią interesujący przegląd społeczny. Raporty dzienne rozmyte są nieco tym, że goście amerykańscy i tutejsi trzymają się swojej rytmiki dnia. W ostatnich miesiącach polscy Polacy stanowią około 70 procent gości na stronie i ich tryb życia i zainteresowań dominuje wyniki. 
Moja strona daje rozkład zainteresowań intelektualnych i czytelniczych, bo taki jest jej charakter. Ciekawe, jak przedstawia się 'klikowalność' na stronach seksu, gier i biznesu. Przypuszczam, że zupełnie inaczej. 

[QZC090::38]

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


styczeń 2004

v.40

  Site Meter