zestawienia tematyczne 


 

 Żołnierskie zabawki.

Żołnierka, to nie tylko niebezpieczne zajęcie, ale też robota wymagająca pomyślunku i umiejętności majsterkowania. Polakom nigdy nie było brak fantazji i jak wiadomo kochają się w improwizacji. 
Alianccy towarzysze broni we Włoszech w czasie II wojny światowej z uznaniem i pewnym rozbawieniem przypatrywali się sprytnie majsrowanym kukłom przez polskich żołnierzy Armii Andersa we Włoszech. 
Załączona ilustracja nie przedstawia andersowca duszącego podstępnie swojego kolegę, ale żołnierza produkującego wojenne manekiny. Widzimy tu starannie skonstruowaną kukłę przymocowaną jakby do tacy tortowej odpowiedniej wielkości. Manekin, nieustraszony, z dumną miną dzielnie dzierży broń i obraca się celując w nacierającego wroga. Porusza nim sprytnie żołnierz odpowiednio przywiązanym sznurkiem. Zwraca uwagę absolutnie amatorskie wykonanie całej konstrukcji. Dwie palety drewniane, jedna ułożona na belkach, druga obracająca się na kółkach, oś główna wykonana z kołka, kółka wytoczone z drewna, ośki kółek takoż. Dokładnie jak wózki i zabawki wykonywane na wsi dla dzieci w rodzinnych stronach. Tylko że tu była to zabawka chroniąca życie.  W takiego żołnierza można było strzelać bez skutku, a sterujący nim wojacy mogli z ukrycia strzelać ze skutkiem.. 
Strategicznych materiałów, poza hełmem, bronią i mundurem, ani śladu.
Nie technologia była tu ważna, ale koncept. 

 

[QZC09::019];[QRE02::001]9

 

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


listopad  2003

v.36

  Site Meter