zestawienia tematyczne 


 

 Paradoks medyczny.

Kiedy w Wielkiej Brytanii wprowadzono w 1983 obowiązek zakładania pasów bezpieczeństwa, prawie z dnia na dzień wzrosła liczba zmarłych pacjentów oczekujących w szpitalach na przeszczep organów. Wprawdzie zmalała wyraźnie liczba śmiertelnych wypadków drogowych, ale o połowę spadła też 'dostawa' organów zdatnych do przeszczepów. Tak więc uratowanie życia nieostrożnych kierowców pociąga za sobą zgon pacjentów oczekujących na śmierć kierowcy..
Zapotrzebowanie na nerki, serca, płuca , wątroby, jest olbrzymie. W samych Stanów Zjednoczonych na liście amatorów na przeszczepy różnych organów było 66.000 osób (r. 2000), a 'dostawa' utrzymywała się na poziomie poniżej 10.000. W Wielkiej Brytanii na przeszczepy w tym czasie czekało ponad 5.000 pacjentów - 4.691 na nerkę, 212 na serce, 182 na płuco, 156 na wątrobę. Sądzi się jednak, że to tylko mały procent tych, którzy na przeszczepieniu serca bardzo by skorzystali. Liczbę potencjalnych pacjentów nie zarejestrowanych ocenia się na 50.000. 
Stoimy przed brutalnym dylematem - zwiększenie liczby wypadków śmiertelnych osób młodych, dobrych donorów, ale bardzo często nieostrożnych chojraków, bo tacy najczęściej powodują wypadki drogowe, zwiększa istotnie śmiertelność ludzi dojrzałych, bardzo często doświadczonych i mądrych, którzy by wiele jeszcze zdziałać dla ludzkości..  
Wniosek jest oczywisty, acz brutalny. Należy wprowadzić, ze względu na interes społeczny, powiedzmy dla dobra ludzkości, zakaz używania pasów bezpieczeństwa.
Nie wygląda na to, by sprawa ta mogła być załatwiona w najbliższym czasie. 


serce donora przygotowywane dla nowego dysponenta (BBC)

[QZC08::076];[ART27::044]p68

 

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


październik  2003

v.36

  Site Meter