zestawienia tematyczne 


 

 Pouczenie o salamandrze.

Marco Polo (1254-1324) w 'Opisaniu świata' opowiada, a właściwie poucza Europejczyków o istocie salamandry: 
"Na granicy [Gingintalas - Turkiestan Wschodni] od zachodu jest góra mająca złoża stali i ondaniki.
Na tej samej górze znajduje się złoże materii, z której wyrabia się salamandrę. Tak nazywamy tkaninę, która jeśli ją włożyć do ognia, nie pali się.| Wiedzcie bowiem, że salamandra nie jest zwierzęciem |ani wężem|, jak mówią, lecz zgoła czymś innym, jak niżej powiem. Prawdą jest, jak dobrze wiecie, że z natury swej żadne zwierzę ani żadne stworzenie nie może żyć w ogniu, gdyż każde stworzenie jest złożone z czterech żywiołów. I ponieważ nie znano natury salamandry, mówiono — i mówią jeszcze dziś — że salamandra jest zwierzęciem, co nie jest prawdą. Zaś ja wam to zaraz wytłumaczę. ... Mówię wam, gdy się kopie w kopalniach tej góry, o których słyszeliście, tę materię i łupie się ją, i rozdziela, trzyma się ona razem i tworzy włókna jak wełna. Włókna te wydobyte ze złoży suszy się na słońcu i następnie tłucze w miedzianych moździerzach, a potem płucze |wodą| i pozostają czyste włókna. Następnie te włókna, podobne do wełny, przędzie się i robi się z nich tkaninę. Gdy tkanina jest gotowa, nie jest ona zgoła biała, lecz wkładają ją w ogień i zostawiają tak przez jakiś czas. I tkanina staje się biała jak śnieg, i za każdym razem, gdy tkanina z salamandry bywa zbrukana lub splamiona, wkłada się ją do ognia, zostawia przez czas jakiś i staje się biała jak śnieg. I to, co wam mówię, to jest cała prawda o salamandrze, a wszystko inne, co o niej powiadają, jest kłamstwo i bajka, natomiast w tych okolicach wschodnich nie zdołałem odkryć żadnego śladu salamandry pod postacią węża, który miałby żyć w ogniu. 
Jeszcze dodam, że w Rzymie znajduje się* tkanina z salamandry, którą Wielki Chan przesłał Ojcu Świętemu w darze, aby zawinięty był w nią całun naszego Pana Jezusa Chrystusa. |A na tej tkaninie wypisane są złotymi literami słowa: „Tyś jest opoką, a na tej opoce zbuduję kościół mój."|*

Przypomnijmy, że w r. 1972 jakiś szaleniec wdarł się do pałacu książęcego w Turynie, przedostał się do kaplicy w której przechowywano słynny "Całun Turyński" i starał się go podpalić. Nie udało mu się, bo całun znajdował się w gablocie chronionej azbestem. 

*) Cytat z Opisania Świata' Marco Polo, w pięknym tłumaczeniu Anny Ludwiki Czerny (Warszawa, PIW, 1954).

[QZC08::082];[QAB06::308]p180-1

 

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


listopad  2003

v.36

  Site Meter