| |
Król z grzyba zrodzony.
Marco
Polo (1254-1324) w swym słynnym 'Opisaniu świata' (wyd. polskie 1954) powiada o dziwnej genealogii
pewnego azjatyckiego króla:
"Juguristan [obecnie kraj Ujgurów]
jest wielkim krajem podległym Wielkiemu Chanowi. Są tam liczne miasta
i liczne zamki, zaś główne miasto zwie się Karakoczo [obecnie
Turfan]. Temu miastu podlegają liczne inne miasta i grody.
Mieszkańcy są poganami. Lecz liczni są także chrześcijanie
obrządku nestoriańskiego. Są też nieliczni Saraceni. Chrześcijanie
z poganami często łączą się małżeństwem. Opowiadają, że ich
pierwszy król nie miał początku ziemskiego, lecz powstał z narośli,
którą tworzy grzyb na drzewach pod korą, a którą nazywamy hubką.
Od tego pierwszego króla pochodzą wszyscy inni. Poganie ci są
niezwykle wykształceni wedle swych praw i zwyczajów i oddają się
stale ćwiczeniu w sztukach wyzwolonych."
Władcy często przypisywali sobie nieziemskie pochodzenie dla prestiżu
i tajemniczości. Ale chyba to jedyny przypadek genealogii wywodzącej
się od grzyba.
Być może chodzi tu o tzw. hubę brzozową Inonotus obliquus
(Basidiomycota - p. ilustracja). Pospolity to pasożyt na brzozach,
a więc znany dobrze w tamtych rejonach Azji.
W przypisach do bardzo starannego wydania dzieła Marco Polo (oprac. M.
Lewicki) znajdujemy próbę racjonalizacji tej dziwnej
genealogii:
"Tu opowiadanie może być reminiscencją starej legendy o
pochodzeniu tureckiego plemienia Kipczaków. Według legendy, żona
wojownika ukryła się w wirze walki w wydrążonym pniu drzewa i tam
urodziła syna. Władca zaopiekował się dzieckiem i dał mu imię
Kipczak na pamiątkę urodzenia w wydrążonym drzewie, które Turcy zwą
kipczak, Chłopak był przodkiem plemienia Kipczaków."
Prawdziwe czy nie, ale interesujące.
[QZC08::039];[QAB06::308]p179,639 |
|