Jak (Bos grunniens)

 zestawienia tematyczne 


 

 Herbaciane dania.

Wyobraźmy sobie, że udaliśmy się w długą podróż azjatycką, na drogę zaopatrzono nas w herbacianą monetę na drobne wydatki [herbata w cegiełkach], a nam się zachciało nieco tej monety zjeść. 
Warto zdać sobie sprawę z czego składają się herbaciane pieniądze. Oczywiście najważniejszym składnikiem są liście herbaty, które zostały poddane całej skomplikowanej procedurze jak przy produkcji herbaty 'normalnej', tzn. suszeniu, tłuczeniu, parowaniu, i tzw. 'fermentacji'. Końcowy etap polegał na prasowaniu cegiełek w formach z odpowiednim napisem. Najgorszy gatunek cegiełek, tzw. 'herbata drewniana', zawierała opiłki drzewne, drobne gałązki herbaciane, nieco liści herbaty, dla nadania koloru dodawano sadzy. 
Lepszy gatunek, produkowany w na południu Chin, nie zawierał opiłek, a składał się z liści herbaty z dodatkiem ziół aromatycznych. Dla polepszenia zwartości cegiełek dodawano krwi wołowej. 
W Mongolii i Tybecie dodawano czasem także odchody jaków jako środka wiążącego, i pewnie zapachowego.   

A oto dosyć urozmaicona recepta na pożywne danie oparte na cegiełkach herbacianych, praktykowana w Tybecie i w Mongolii:  
Odłamujemy kawałek cegiełki, tłuczemy w moździerzu (można też pałką w woreczku), wsypujemy do garnka, dolewamy wody wedle upodobania i gotujemy po dodaniu takich składników jak ryż, imbir, sól, skórki pomarańczy, nasiona sosny, orzechy włoskie, a nawet cebulę. Zamiast ryżu dosypać można mąki z prosa lub fasolę. . Oczywiście potrzebny jest też tłuszcz zwierzęcy. Najlepsze jest masło jaków. Może też być gęsta śmietana zbierana z gotującego się mleka jaków. Odchodów jaków dodawać nie trzeba, być może producent już o to zadbał.
Gotować należy dosyć długo, szczególnie jeśli przebywamy akurat na wyżynach himalajskich, gdzie woda wrze w znacznie niższej temperaturze niż na nizinach. 
W tak odległą podróż udajemy się konno lub na mułach. Herbata znakomicie podnosi wytrzymałość i sprawność zwierząt, co jest szczególnie ważne w warunkach wysokogórskich. Dlatego koniom i mułom dajemy do picia wiele herbaty. Bardzo to lubią.

[QZC08::011];[QZC07::070]3;[RIQ35::047];[QRE00::032]p117-9;[QZA00::048]

 

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


październik  2003

v.36

  Site Meter