zestawienia tematyczne  


 

 Zdumiewające umiejętności małży - giganta.

W opowieściach z 'ciepłych krajów' spotkać można mrożące krew w żyłach informacje o olbrzymich małżach, które potrafią zakleszczyć nogę nieostrożnych łowców pereł, a nawet nurkujących turystów, i spowodować ich śmierć przez utopienie.  
Wprawdzie nie ma potwierdzonych informacji o takich przypadkach, ale olbrzymie małże istnieją i prowadzą bardzo interesujący tryb życia. Ten olbrzym to Tridacna gigas, ma nawet nazwę polską - przydacznia olbrzymia - choć występuje w morzach wiele tysięcy kilometrów odległych od Polski, a mianowicie w wodach Pacyfiku, a ulubionym miejscem jest australijska Wielka Bariera Koralowa. Wielkość muszli jest imponująca, dochodzi do 150 cm, a największy okaz muzealny mierzy 1368,7 mm. Duże osobniki ważyć mogą ponad 225 kg. Przydacznia żyje długo, przez ponad 40 lat potrafi w sezonie wyrzucać w morze olbrzymie ilości jaj - na zdjęciu widać małżę w momencie wyrzucania jaj - w jednym miocie może być ich miliard. Gdyby tak nasze kury tego nauczyć! Taka produkcja jaj przy stosunkowo rzadkim występowaniu dorosłego zwierzęcia jest dobrą ilustracją niezwykle surowego doboru naturalnego. 
Niezmiernie interesujący jest sposób odżywania się tego olbrzyma. Przypuszcza się, że ważnym, a może nawet głównym źródłem pokarmu przydaczni jest jednokomórkowy glon
Zooanthella, który przydacznia sama w sobie hoduje. W normalnych warunkach muszla przydaczni jest rozwarta, a zawiasa (miejsce połączenia obu części muszli) umocowana jest w dnie morskim. Dzięki temu światło penetruje do wnętrza ciała małży. Na dodatek w płaszczu małży znajdują się struktury przeźroczyste, jakby okienka  wpuszczające wiele światła do wnętrza do wnętrza ciała zwierzęcia. A w płaszczu i syfonie małży żyją fotosyntetyzujące glony, które stanowią pożywienie olbrzyma, nadając mu tę zieloną barwę widoczną na zdjęciu. 
Wspaniały to przykład symbiozy pokarmowej - małża wydziela wiele dwutlenku węgla, który glon asymiluje, sam jest zjadany przez małżę umożliwiając jej wydzielanie dwutlenku węgla. Coś w rodzaju węża żywiącego się własnym ogonem... Oczywiście siłą napędową całego procesu jest energia świetlna.    

[QZC08::034]2,3; [TZE04::160]

 

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


październik  2003

v.36

  Site Meter