zestawienia 
tematyczne 



 Pierścienie wierności.

Kobiety z plemienia Padaung (grupa plemienna Kang zamieszkująca północną Birmę i tereny Tajlandii graniczące z Birmą) znane są z tego, że zdobią szyje monstrualnymi pierścieniami metalowymi. Nie gardzą też metalowymi bransoletami ozdabiającymi ramiona i nogi. 
Ale te pierścienie szyjne zwracają najwięcej uwagi. Pierwszy mosiężny pierścień zakłada się dziewczynkom w wieku pięciu lub sześciu lat. Jest to odpowiednio przygięty pręt o grubości 1,5 cm, ważący do 1 kg. Potem, co roku, dokłada się następny zwój, tak że w wieku zdatnym do zamęścia mają tych pierścieni kilkanaście, a masa ich dochodzi średnio do dziesięciu kilogramów. Jedna dziewczyna miała ich aż 27. Widocznie długi i trudny miała czas oczekiwania na męża. Oczywiście taka ozdoba zniekształca znacznie kościec, wydłuża szyję do 25 cm, a właściwie naciska kości obojczyka powodując ich osunięcie, co robi wrażenie niezwykle długiej szyi. Zwoje te trzeba starannie polerować i w klimacie tropikalnym niebagatelna też jest sprawa higieny. Rzekomo doskonale nadają się do tego strąki tamaryndu (Tamarindus indica). 

Zachodzi pytanie, jak taki obyczaj mógł powstać i jaką spełniał funkcję społeczną. 'Ekologiczna' hipoteza podkreśla rolę ochronną. Taka masywna ochrona szyi miała chronić kobiety przed atakiem tygrysów, które lubią dobierać się do krtani ofiary. A zagrożenie takie istniało w północnych Chinach, skąd lud ten pochodzi. Wedle innej hipotezy, chodziło o odstręczenie handlarzy niewolników, którym nie podobały się tak wystrojone kobiety. 
W zasadzie pierścienie te są zdejmowalne, ale zabieg taki to okrutna kara wymierzana tylko niewiernym żonom. Po prostu po zdjęciu mosiądzu, mięśnie szyi, w wyniku wieloletniego nie używania, są tak słabe, że nie potrafią unieść głowy. Kobieta umiera w wyniku złamania szyi, albo musi 'żyć na leżąco', lub posługiwać się wymyślną konstrukcją bambusową skazującą ją na dożywotnie kalectwo. 
Tak więc dziewczynka, której dokłada się corocznie pierścień, uświadamia sobie coraz dokładniej, że zawsze będzie można jej ten pierścień zdjąć, co prawdopodobnie podnosi jej .. przywiązanie do męża. Oczywiście odpowiednio wystrojona matka nigdy nie widzi swojego dziecka w czasie karmienia piersią. 
Swego czasu wydawało się, że obyczaj ten zaginie. Ostatnio jednak odradza się w Tajlandii, bo przyciąga bogatych turystów.

[QZC08::003];QCP05099\37\137,143

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)


październik  2003

v.31

  Site Meter