|
Tatuowana wanilia.

Wanilia,
znana wszystkim przyprawa, niestety wypierana obecnie przez preparaty
syntetyczne, to piękna roślina, jedyny przedstawiciel storczykowatych na
naszym stole. Rośnie jako pnącze w krajach tropikalnych i, jako produkt
niezwykle pracochłonny, osiąga wysokie ceny na światowych rynkach.
W warunkach naturalnych zapylana jest przez drobną pszczołę z rodzaju Melapona,
lub przez kolibry. Uprawa jej, poza Ameryką Łacińską, skąd Vanilla
planifolia pochodzi, stwarza poważne problemy, bo kwiat musi być
zapylany
ręcznie. Nawet w Meksyku, ojczyźnie Melapona, owad ten jest na wymarciu.
Na dodatek
zapylanie ręczne jest tylko w 50% skuteczne.
Z jednego hektara uprawy uzyskać można 300 kg strąków wanilii, z czego
po wieloetapowej obróbce otrzymuje się zaledwie 60 kg 'laseczek'
wanilii.
Owoce wanilii zwane strąkami, a właściwie torebki dla botanika, dorastają do 10-20 cm
długości w przeciągu 6 - 9 miesięcy. Świeże nie mają ani interesującego
zapachu, ani smaku. Dopiero poddanie strąków złożonemu procesowi 'fermentacji'
wywołuje w nich ten atrakcyjny zapach. Nie jest to fermentacja w sensie
biochemicznym, ale raczej sterowane przejrzewanie owocu. Polega ono
najpierw na kontrolowanym więdnięciu w 70 stopniach przez dwa dni, potem
przez trzydzieści dni trwa 'nasłonecznianie'. Plantator bawi się ze strąkami
w chowanego. Codziennie rano rozkłada je na matach i wystawia na
upalne słońce po to, by na noc owijać je w słomę, chować pod dach i
pozwolić się im 'pocić'. I tak przez trzydzieści dni i nocy.. Potem strąki
się suszy do jednej trzeciej ich masy, i wreszcie poddaje kondycjonowaniu
polegającym na trzymaniu w skrzyniach przez trzy miesiące strąków powiązanych we wiązki. W tym czasie dopiero wywiązuje się atrakcyjny
aromat, strąki przybierają czarno brązowy kolor (jak na rysunku po
prawej). Zastanawiające, jaki sens biologiczny ma aromat w owocu
przejrzewającym, no i jak Aztekowie wpadli na pomysł przetwarzania strąków
tak skomplikowany sposób. Procedura ta znana była wiele wieków przez
Konkwistą.
Owoce wielu gatunków roślin zoochorycznych (roznoszonych przez zwierzęta)
wabią zapachem roznosicieli. Nie mogę doszukać się danych o sposobie
rozprzestrzeniania się wanilii.
Ale co ma z tym wspólnego tatuowanie?
Otóż wysoka cena, jaką można uzyskać za strąki wanilii wabiła
w Meksyku tzw. 'bandidos' - złodziejaszków, którzy kradli strąki
akurat przed zbiorem i sprzedawali za duże pieniądze na czarnym rynku.
Zmusiło to plantatorów do wprowadzenia sprytnego oznakowywania poszczególnych
strąków. Wbijano w korek kilkanaście szpilek w określonym układzie,
specyficznym dla poszczególnych plantacji. Korkiem takim 'stemplowano' małe
jeszcze strąki. W miarę rozrastania się strąka, powiększał się też
tatuaż, ale układ specyficzny, wzór, pozostawał bez zmiany. Nielegalny
sprzedawca musiał się liczyć, że zostanie zdemaskowany, co nie było
rzeczą bezpieczną w tym środowisku. Potem rzecz rozwiązano na skalę
państwową. Strąki sprzedaje się tylko po oficjalnym, urzędowym zakończeniu
zbioru. (W tle kwiat Vanilla planifolia,
kwiaty bywają różnych odcieni) odsylacze
do innych notek o wanilii: 17.1.02;
14.11.02
[QZC07::052];[QRE01::181]p46-51
|