Pomada Pompadury.

Słynna hrabina de Pompadour (Jeanne Antoinette Poisson, Marquise de Pompadour, 1721 - 1764 ), nałożnica Ludwika XV od 1744 roku, znana z umiejętności zachowywania i podawania swych wdzięków, dwa razy na tydzień traktowała się (nakładała 'maseczkę' na twarz, przypuszczam), sporządzoną z szyszek cyprysu, owocu granatu i korzeni truskawek (pewnie poziomek), liści orzecha włoskiego i ałunu, gotowanych w trzech litrach wody deszczowej i cedzonych przez płótno lniane (proporcji składników nie podano). 
Włosy smarowała pomadą złożoną ze szpiku wołowego, tłuszczu cielęcego(?), oleju z orzechów laskowych, balsamu peruwiańskiego i wanilii. Składniki te gotowano dwukrotnie, filtrowano, następnie dodawano zapachu róży lub piżma. 
Przy współczesnym, maniakalnym wręcz dbaniu o skórę, może warto zacząć produkcję pomady wedle recepty Pompadury? Zaszkodzić nie może, a pieniądze przyniesie na pewniaka.. 

Portret markizy w wieku 35 lat 
(malował François Boucher, 1756)

Portret pędzla François-Hubert Drouais (1727 - 1775)  wykończony został w maju 1764, kiedy hrabina już nie żyła (zmarła 5.4.1764), ale twarz malowana była jeszcze w kwietniu 1763 i hrabina oglądała i zaakceptowała dzieło przed wykończeniem całości. (fragment) 

Jak widać na załączonych ilustracjach, skutek był niezły, nawet pod koniec  krótkiego stosunkowo życia (gdyby nie te wałeczki..). 

[QZC07::048];[TZE03::246];VA-564p192;RCP05066\27\319;RCP05050\26\193


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

Site Meter
sierpień 2003

v.26