Jak Nitzsche zwariował z litości.

W czym leżą największe twe niebezpieczeństwa? - W litości.

Friedrich Nietzsche 
(
1844-1900) (Wiedza radosna)

Pewnie nie podejrzewał, jak sprawdzi się ta jego złota myśl na nim samym.

 


Litografia Karola Bauera

Rankiem 3 stycznia 1889 Nietzsche wyszedł ze swego mieszkania (mieszkał wtedy w Turynie) i na Piazza Carlo Alberto zauważył dorożkarza bijącego bezlitośnie swego konia batogiem. Nietzsche, przepełniony litością, z oczyma pełnymi łez, wyskoczył na jezdnię, objął szyję konia i .. upadł bez przytomności. Zaniesiono go do mieszkania. Przez jakiś czas leżał bez ruchu, potem nagle zaczął zachowywać się bardzo hałaśliwie, śpiewał, bębnił w klawiaturę pianina, wrzeszczał. Zabrano go do kliniki psychiatrycznej Dr Wille w Bazylei. Pisał przedziwne listy podpisując się 'Ukrzyżowany', 'Nitzsche Cezar'. 
Kiedy mu się polepszyło, przeniósł się do swojej matki w Weimarze, gdzie pozostawał pod jej opieką, a potem pod opieką siostry Elżbiety Foster-Nitzsche. 
Do równowagi psychicznej już nie wrócił. Mówił o sobie jako o następcy Boga, księciu Cumberland, Cesarzu, Fryderyku Wilhelmie IV, chciał przemawiać do tłumów, każdemu uścisnąć rękę, twierdził, że ma zaledwie 22 lata i ciągle domagał się kobiet. Pewnego ranka zaczął się rozbierać na ulicy, żeby wykąpać się w deszczowej kałuży. Potem upadł i zmarł. 
Zmarł na syfilis z przejawami trzeciego stopnia tej choroby. 


Przypomina mi się gdzieś widziane graffiti: 

"Bóg jest martwy." - Nietzsche.
"Nietzsche jest martwy" - Bóg. 

QZC07::045};[QRE01::173]p140; [QNT85::051];[RIR38::002]

  


 

witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

Site Meter
sierpień 2003

v.26