Ufologia wciąż żywa. 

Z okazji zjazdu Ufologów w Wylatowie, przypominam parę danych historycznych oraz systematykę ufologiczną, którą każdy obywatel powinien znać, żeby wiedzieć jak się zaklasyfikować, gdyby co..  

Termin UFO - (akronim od 'Unidentified Flying Object') ukuł w 1946 nie byle kto, ale sam brytyjski marszałek lotnictwa Sir Victor Goddard, działający wówczas w specjalnej Komisji w Waszyngtonie. Stąd powstała też 'ufologia' (niby-nauka zajmująca się 'niezidentyfikowanymi obiektami latającymi'. 
Po polsku rzecz nazwano z przymrużeniem oka 'latającymi spodkami' od 'flying saucers', jak od 1948 nazywano te zjawiska w amerykańskiej prasie, najczęściej brukowej. 
Termin 'flying saucers' użył Kenneth Arnold w artykule o swoich kontaktach z latającymi spodkami opublikowanym w pierwszym numerze czasopisma pod znamiennym tytułem 'Fate' (vol. 1, no. 1, rok 1948!) zatytułowanym "Prawda o latających spodkach". Jak każda nauka (i pseudo-nauka), ufologia i zjawiska ufologiczne znalazły swoich systematyków. Jednym z nich był J. Allen Hynek, który zaproponował w 1972 następującą klasyfikację ufologicznych kontaktów: 
Kontakty pierwszej kategorii: efekty fizjologiczne (wzrokowe, słuchowe lub inne) opisywane przez świadków UFO, jednak bez jasnych, naukowo analizowalnych dowodów; 
Druga kategoria: dowody kontaktów o pewnej trwałości - np znaki na ciele, ślady lądowania rzekomych pojazdów, itp. 
Trzecia kategoria: obserwacja pasażerów 'latających spodków', ich ruchy, itp. 
Później, w 1979 Warrington i Randles, w wyniku mnożących się raportów o kontaktach bezpośrednich z 'zielonymi', dodali kategorię czwartą: Przypadki kontaktów bezpośrednich, gdzie świadkowie mówią o kontaktach osobistych, rozmowach, wizytowaniu pojazdów kosmicznych, itp. 
Ostatnio doszły jeszcze sprawozdania osób będących obiektami doświadczeń 'medycznych' i genetycznych (czytaj - seksualnych), prowadzonych przez zaziemskich wizytatorów. Czego należy oczekiwać w najbliższej przyszłości? Chyba legalizacji małżeństw mieszanych, zaraz po legalizacji małżeństw homoseksualnych. 
Wydaje się, że począwszy od kategorii drugiej, wizyta u dobrego psychiatry jest wręcz niezbędna. 
A propos - ciekawe, czy są psychiatrzy wśród ufologów. 

[QZC06::090];[TZE04::154];RCP05014\DASH\B;RCP05021\GRANT

 

 


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

Site Meter
sierpień 2003

v.26