|
Żabie udka.
To
obok to nie eksponat z muzeum kryminalistyki, ale żabie udka
przygotowane dla celów kulinarnych. Że żaby są jadane i lubiane,
wszyscy wiedzą. Wiadomo też, że Francuzi, to żabojady. Ale w Polsce
jakoś ludzie za żabami nie przepadają. Wobec europejskich perspektyw
i tę zaległość trzeba będzie odrobić. Kto wie, czy nie pojawią się odpowiednie przepisy w tej sprawie.
Póki co, warto się zapoznać z praktyczną stroną żabożerstwa.
Najprostsza receptura, wręcz prostacka, do najedzenia się, a nie do
delektowania, to puszkowane, mrożone udka sparzyć, obedrzeć ze skóry i
ostrożnie gotować w oleju lub w maśle. Bardziej wymyślna - to
gotowanie w białym winie. Można też obtoczyć w tartej bułce i smażyć
jak udka kurze.
Prawdziwi znawcy nie zadawalają się takim prostactwem, jak spod Kentucky
Fried Frog... Oto coś bardziej wymyślnego:
|
Składniki (danie dla 6 osób): |
| 60 żabich udek |
| 60 ślimaków |
| 3 zielone cebulki |
| bulion do gotowania ślimaków |
| pół główki czosnku |
| 1 cebula |
| 1 szalotka (gatunek cebuli) (można pominąć) |
| 1 marchew |
| 1 goździk |
| 1 zielona cząstka pora |
| pół listka bobkowego |
| gałązka tymianku |
| butelka białego wina wytrawnego |
| 3/4 litra wody |
| 3 gałązki pietruszki |
To tylko niezbędne składniki. Samo przygotowywanie dania można obmyślić na różne sposoby w zależności
od doświadczenia. Procedurę czynności można znaleźć tu,
wraz z ilustracjami, jak wyglądają poszczególne etapy. Bardzo polecam.
[QZC07::018]/2;QZC07018_QCP05096\22\093;[QAB05::731]p96a;
RCP05036\28\072
|
|

Ta zielona to żabka jadalna (Rana esculenta),
gdyby jednak na rynku pojawiły się takie jak obok - czuj duch! To żaby
trujące, na pewno podrzucone przez przeciwników Unii Europejskiej.
A przy okazji warto zauważyć, że w przyrodzie im co bardziej
czerwone, tym bardziej niebezpieczne (za wyjątkiem kwiatów)
|