muszelka kauri
(Cypraea moneta)


Dwie muszelki za obrzezanie.. 

Jeśli ktoś by sobie życzył poddać się obrządkowi obrzezania, i aby dokonał tego Lemoloi, fachowiec najwyższej klasy, obrzezywacz (?) z plemienia Samburu, musi być przygotowany na opłacenie tej usługi w wysokości dwóch muszelek kauri. Taka od wieków obowiązuje w plemieniu Samburu taksa, choć muszelka kauri straciła już znaczenie monety. Jest symbolem dumy zawodowej obrzezywacza. 
Dlaczego polecam Lemoloi z kenijskiego plemienia Samburu? Sprawa jest prosta. Dla Samburów obrzezanie to święto całego plemienia i odbywa się tylko raz na kilkanaście lat. Przy tym obrzezańcy, choć z tytułu i roli w plemieniu są dziećmi, wcale nie są dziećmi w naszym tego słowa znaczeniu, bo mają od czternastu do dwudziestu czterech lat. A wiadomo, im dziecko starsze, tym obrzezanie kłopotliwsze i boleśniejsze, no i obrzezywacz musi być najwyższej klasy. 
Kiedy wodzowie plemienni zadecydują, że przyszła pora obrzezania, 'dzieci' przechodzą odpowiedni rytuał przygotowawczy, a obrzezywacz, zebrawszy ich wszystkich, dokonuje sprawnie swojej czynności. Widzimy go tu po obrzezaniu 99 młodzieńców. Od każdego dostał dwie muszelki - nazbierał się z tego cały sznur muszelek, który obrzezywacz dumnie nosi jak bransoletę. Kiedyś pewnie był to majątek, teraz jest to symbol-odznaczenie i po kilku dniach, zapomina się o tym.  

Sama czynność jest skomplikowana. Wymaga fachowości, odpowiedniego narzędzia i pomocy rodziny, bo 'dziecko' wcale nie jest nieczułe na bolesny zabieg. 

Niektórzy przeżywają szok pooperacyjny, inni popadają w histerię i trzeba ich siłą nieść do szałasu. Jeszcze inni, już po opanowaniu szoku, szczęśliwi że mają to za sobą, śpiewają rytualną pieśń, poczym otrzymają krowę w darze. Wtedy dopiero stają się mężczyznami, mogą brać żony, trzymać stada i pełnić plemienne funkcje. 

[QZC06::035];QCP05099\31\100,1,206

 


 

witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

Site Meter
czerwiec 2003

v.22