|
Heweliusz z
Uzbekistanu.
To strona tytułowa książki, która przywędrowała za mną do
Nowej Zelandii, po drodze otarła się o wiele krajów. Dziwny nieco tytuł,
prawda? Pismo rosyjskie, język nie ten, a równocześnie przewija się
w tym nazwisko słynnego polskiego astronoma.
Jest to piękne wydanie dzieła "Johannis Hevelii
Uranographia, Totum Caelum Stellatum" opracowane i zaopatrzone
obszernym wstępem w języku uzbeckim, rosyjskim i angielskim przez prof.
W. P. Szczegłowa z Instytutu Astronomii Uzbeckiej Akademii Nauk w
Taszkiencie.
Skąd ten pomysł wydanie polskiego dzieła z XVII wieku,
dedykowanego królowi Janowi Sobieskiemu, w dalekim Uzbekistanie prawie
300 lat po jego opublikowaniu w Gdańsku? Wiadomo, król Sobieski nie był
przyjacielem ludów z tamtych stron i nieraz dawał im zdrowo w kość..
Otóż słynny Jan Heweliusz
(1611 - 1687), polski Gdańszczanin, wydał swoim sumptem i w swojej
drukarni wielkie dzieło "Ioannis Hevelii Prodromus Astronomiae",
a na krótko przed śmiercią w 1687 wyszła część druga p.t. "Firmamentum
Sobiescianum sive Uranographia - Joh. Hevelii - Gedani 1687".
Omawiana tutaj część trzecia ukazała się już po śmieci autora,
wydana przez jego żonę Elżbietę w 1690 roku, która zresztą pomagała
mu we wszystkich obserwacjach astronomicznych.
W dziele tym Heweliusz, z chwalebnym poczuciem naukowego internacjonalizmu, zestawia wyniki swoich astronomicznych badań z wynikami zaczerpniętymi z dzieł Ptolomeusza (Grek z Egiptu), Tychona
Brahe (Duńczyk), księcia Hesji Wilhelma IV (Niemiec), Riccioli (Włoch) ,
Kopernika, oraz Uzbeka, Muhammad Turghay Ulugh Begha z Samarkandy. Ulugh Begh był wnukiem Timura Wielkiego (znanego nam Tamerlana) i władcą Samarkandy (urodzony w 1394). Był to wielki uczony, zgodnie jednak z tradycjami
tamtych stron i czasów, został zamordowany przez najemników swojego syna Abd-al-Latif w 1449 roku.
W 'Uranografii' Heweliusz zamieścił w gronie najdostojniejszych astronomów
wszechczasów Ulugh Begha, i rzadkość na skalę światową, grawiurę z podobizną wielkiego astronoma.
Z tych to właśnie względów
książka znalazła takie zainteresowanie uzbeckich astronomów naszych
czasów.
|

Uług Begh
portret z 'Uranografii'
|

popiersie odtworzone
metodą Gerasimowa
|
Portret z dzieła Heweliusza
udało się skonfrontować z podobizną Uług Begha odtworzoną metodą
Gerasimowa. W 1941 otworzono grób Uług Begha i dokonano szczegółowych
pomiarów antropometrycznych czaszki (potem ułożono go z powrotem w
sarkofagu wraz ze szklaną ampułą zawierającą informację o
przyczynie i celach niepokojenia wielkiego astronoma!). Metoda
Gerasimowa polega na skonfrontowaniu parametrów twarzy za życia z
parametrami pomiarowymi czaszki po śmierci, a trzeba przyznać, że
Sowieci mają nieograniczoną wprost ilość materiałów z pierwszej ręki
w tym względzie. Jednym słowem, najpierw robi się dokładne zdjęcie
i pomiary twarzy, potem robi się czaszkę, potem znów robi się zdjęcie
policyjne lub pomnik, w zależności od politycznej koniunktury. Wyniki
takich badań łatwo przenieść na sytuacje, kiedy nie ma się
pierwotnego zdjęcia, co niewątpliwie miało miejsce w przypadku Uług
Begha.
Jak widać na załączonych ilustracjach, Heweljusz dość wiernie
przedstawił sylwetkę Uług Begha, a nie wiadomo na czym się wzorował
tworząc ten portret.
A samym dziełem Heweliusza
warto zająć się osobno... [QZC06::091];[QAB04::427];[TZE02::160]
|