Dr. Dr. Richard Paley 


Teobiologia eksperymentalna. 

Dr Richard Paley jest wykładowcą teologii i teobiologii na Fellowship University prowadzonym przez baptystów w USA. Jest kreacjonistą i w ramach wykładów teobiologii stara się przekazywać wiedzę o mocy boskiej młodym Amerykanom. Boleje nad tym, że brzydcy ewolucjoniści fałszują wiedzę i stara się temu zaradzić. A dla dociekliwej młodzieży współczesnej eksperyment ma wielką moc przekonywującą. Z tego względu studenci jego otrzymują zadania z zakresu teobiologii, które rozwiązują eksperymentalnie. Wyniki przedstawiają w postaci prac i wystaw. Najlepsze prace są nagradzane już tu, na ziemi. 
Doświadczenia prowadzone są na wszystkich poziomach, od podstawowego, do licealnego. Post-licealnych tymczasem nie było. Nazwę 'uniwersytet' może nosić każda instytucja nauczająca, nieco inaczej niż w Europie. 

Trzeba przyznać, że niektóre z tematów badawczych zaprezentowanych w Internecie są interesujące tak ze względu na racje teologiczne, jak i na zastosowane metody badawcze.
I tak mała Cassidy Turnbull (klasa 5) wykazała przekonująco, że jej wujek Steve nie jest małpą. Zestawiła zdjęcia wujka i zdjęcia małp i jasno widać, kto jest kto. Co więcej, wujek nie chciał jeść bananów, którymi starała się go karmić, a małpy żarły, jak to małpy. 
Patricia Lewis (klasa 8) włożyła martwe składniki, takie jak kawałek brykietu, wodę, sole mineralne i witaminy do słoja i wystawiła na słońce na trzy tygodnie. Po tym czasie w słoju nie pojawiło się życie, z czego wniosek, że życie nie może powstać z materii martwej. Na wszelki wypadek Patricia przez cały czas modliła się, żeby Bóg nie sprawił jej psikusa i w cudowny sposób nie ożywił czegoś w słoju. Bóg zachował się po dżentelmeńsku w stosunku do młodej adeptki teobiologii biogenezy w jej eksperymencie nie było. 
Pewien siedmioklasista, badając anatomię i socjologie kobiet wykazał, że kobiety stworzone są do pracy domowej, a nie do zawodowej. Mają przecież macicę do rodzenia, piersi do karmienia, a płace wykazują, że zarabiają mniej od normalnych pracowników, więc pracują gorzej. No bo nie są do tego stworzone. Jasne. 
Najbardziej urokliwy temat, moim zdaniem, podjęły panienki Eileen Hyde i Lynda Morgan (klasa 10 i 11). Wykazały, że modlitwą można pomóc bakteriom do przyspieszenia ich mikroewolucji i wytworzenia form odpornych na antybiotyki. Kreacjoniści uznają mikroewolucję, tylko makroewolucja jest trefna. Badania prowadziły fachowo. Kultury Escherichia coli podzieliły na dwie grupy. Jednym podawano tetracycklinę, innym chlorotetracyklinę. Te z kolei podzielono znów na dwie grupy - jedną grupę (A) pozostawiono w spokoju, drugą (B) traktowano modlitwą o treści:
"Panie Boże, pozwól bakteriom grupy B odblokować geny odporności na antybiotyki, które uznałeś za stosowne dać im w akcie stworzenia". Proces powtarzano przez pięć pokoleń (bakterii) i, jak można było przewidzieć znając boską życzliwość, bakterie grupy traktowanej modlitwą były istotnie bardziej odporne na antybiotyki. Stwarza to zupełnie nowe perspektywy dla medycyny, bakteriologii i epidemiologii. 
Zajęto się też historią teonawigacji - jeden z uczniów (klasa 12) wykazał, że liczba gryzoni, jaką można ulokować w modelu arki Noego w zupełności zgadza się z liczbą zwierząt, jakie Noe musiał umieścić w arce dla ratowania ekosfery. 
Pod względem teorii piekła najciekawszy był temat "Termodynamika ognia piekielnego" opracowywany przez Toma Williamsona (klasa 12). Niestety, nie podano tez tej pracy. A szkoda, podejście absolutnie nowatorskie od kilkuset lat. Dawniej zajmowano się tymi sprawami, ale brak było termodynamiki na odpowiednim poziomie.  

Strona (i chyba uczelnia) prowadzona jest w tak rzeczowy i fachowy sposób, że znając poziom innych prac badawczych prowadzonych przez kreacjonistów, skłonny jestem uwierzyć, że traktowana jest poważnie. Tym bardziej, że równocześnie prowadzi się handel akcesoriami z tej branży. A wiadomo, handel, to nie żarty. Nawet w religii.

[QZC06::095];[QNT82::110] 

 


 

witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

Site Meter
lipiec 2003

v.25