|
Grzechotanie mózgu w
czaszce..
"Mało kto wie, jak wielkie powiązania istnieją
między jądrami a całym ciałem, a w szczególności z oczyma. Salmuth
znał pewnego uczonego, hipochondryka, który miał zupełnie źle w głowie,
oraz innego mężczyznę, którego mózg tak wysechł, że słychać było,
jak mu w czaszce grzechotał. Oba przypadki były wynikiem rozwiązłości.
Ja sam znałem pewnego mężczyznę mającego 59 lat, który w trzy
tygodnie po ożenieniu się z młodą kobietą, najpierw oślepł, a
cztery miesiące potem zmarł." (str. 10)
"Po wielu nocnych polucjach (...) nie tylko traci się siły,
ciało chudnie, twarz blednie, ale traci się także pamięć; Wszystkie
członki nękane są dreszczami; Traci się ostrość wzroku; Głos staje
się ochrypły; Całe ciało coraz bardziej niszczeje; Sen nie pokrzepia i
niepokojony jest ciężkimi majakami; Odnosi się wrażenie, że wszystkie członki
się rozpadają.." (str. 11)
A wszystko to z powodu utraty nasienia, i w związku z tym życiowej
wilgotności..
Takie, i wiele innych wstrząsających opisów nieobliczalnych skutków
masturbacji znalazłem w przepięknej w swej kuriozalności książeczce
francuskiego uczonego Tissot, wydanej w 1784 roku w języku niemieckim (tłumaczenie
z czwartego wydania francuskiego, więc książka musiała cieszyć wielką
popularnością). Przyznaję, najbardziej wstrząsającym skutkiem samogwałtu
wydaje się być owe grzechotanie mózgu w czaszce!
Tymczasem kilka dni temu (16.7.2003) w szanującym się czasopiśmie
naukowym ukazał się wywiad na temat związku między częstotliwością
ejakulacji a rakiem prostaty. Badania przeprowadzone w Australii wskazują,
że im częstsza ejakulacja, tym mniejsze prawdopodobieństwo zachorowania
na raka prostaty. W dawniejszych badaniach korelacji między życiem płciowym
a rakiem prostaty uwzględniały stosunki płciowe, a nie ejakulacje jako
takie. I w tym przypadku korelacja była pozytywna, im więcej seksu, tym
więcej kłopotów z prostatą. Wyjaśnienie jest skomplikowane, ale w
zasadzie sprowadza się do tego, że ejakulacja usuwa z gruczołu gromadzące
się tam kancerogeny. Podkreśla się tu analogię między laktacją a
rakiem piersi. Stosunki seksualne robią to samo, ale równocześnie
podnoszą szansę zakażeń.
Jeśli badania znajdą potwierdzenie, mogą ulec zmianie zalecenia dawane
młodym mężczyznom przez lekarzy, trzeba będzie zmienić podręczniki
wychowania płciowego, oddać sprawiedliwość niektórym praktykom indiańskim.
Jak przedziwnie toczy się ten światek..
Von
der
Onanie
oder
Abhandlung über die Krankheiten,
die von der
Selbstbefleckung
herrühren.
Von
---------
Herrn Tissot,
der Heilungsgelahrheit Doktor und öffentlichen
Lehrer zu Lausanne, der Königl. Gesellschaft der
Wissenschaften zu London, der medicinisch- physischen Akademie in Basel
und der ökonnomischen Gessellschaft in Bern
Mitglied.
Nach der
vierten beträchtlich vermehrten Ausgabe
--------
Aus dem Französischen übersetzt
-----------
Propriis extinctum vivere criminibus. - GALL.
============
WIEN, gedruckt bey Johann Thomas Edlen von
Trattnern
1782
ze zbiorów
R. Antoszewkiego
Titirangi, Aucland, Nowa Zealandua [QZC06::083];[QAB08::046];[QNT82::054]
|