Przyszłość 'komórek'. 

Tak zwane komórki opanowały nas kompletnie. Łapią nas wszędzie, o każdej porze dnia i nocy, a często trudno zdobyć się na ich wyłączenie. Wygląda na to, że przywiązanie do komórek ma cechy nałogu. Ale pojawiło się pewne nowe ich zastosowanie, które zmienić może wiele w naszym życiu. 
Koreańska firma  SK Telecom oferuje usługę przeciwko .. komarom. Poprzez Internet sprowadzić można program, który zrobi z naszej komórki niezawodny repelent przeciwko uprzykrzonym krwiopijcom. Odpowiednio aktywowana komórka wysyłać będzie ledwo słyszalne dla nas dźwięki, które odpędzać będą komary co najmniej na metr. Wprawdzie wzrośnie o 30% zużywalność baterii, ale komary mamy z głowy. Z głowy, ale nie z nóg, bo maszynka działa na odległość metra. Dla skutecznego zabezpieczenia się przed zmorą komarów nosić będziemy dwie komórki - jedną przy głowie, drugą w spodniach lub pod spódnicą. Lepsze to, niż ukłucia. 

Osobiście widzę mnóstwo innych zastosowań tej techniki. Wszystkie zwierzęta wrażliwe są na pewne dźwięki, większość też reaguje na sygnały strachu - okrzyki wydawane przez współbratymców w sytuacjach zagrożenia. 

Wyobraźmy sobie, że jestem panienką zażywającą relaksu na wygodnym fotelu w dżungli. Aż tu nagle, zza krzaków, pojawia się pysk tygrysa czy lwa, wierci mnie na wskroś oczyma, przejawia zupełnie jednoznaczne zamiary. 
I choć mam gorącą krew, nie tracę zimnej krwi. Spokojnie wpisuję odpowiedni numer na klawiaturze komórki i już rozlega się ryk rozwścieczonego słonia. Na co lew, oczywiście podwinąwszy gon, jak niepyszny, znika w dżungli, a ja dalej zażywam relaksu w spokoju. Za żadne skarby nie wolno się jednak pomylić i wstukać kod np. beczącej owcy.. 
Sytuację tę pięknie zilustrował Henri Rousseau obrazem 'Sen'. 
Oczywiście to sprawa tylko odpowiedniego katalogu nagrań, byśmy się czuli zupełnie bezpiecznie w najróżniejszych sytuacjach życiowych. Nic prostszego jak nagrać sygnał zbliżającej się karetki policji, czy pogotowia..

[QZC06::076];RCP05049-19-110;QCP05096-29-208

 


Henri Rousseau, Sen (1910) (fragment)

 


 

witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

Site Meter
czerwiec 2003

v.22