|
Królobójczy tatuaż króla.
Jan Baptysta Bernadotte (Jean Baptiste Jules Bernadotte, 1763
– 1844), książę Ponte Corvo, Marszałek Francji (1804-1810),
wreszcie dziedziczny król Szwecji (jako Karol XIV, 1818 - 1844) miał w młodości
ciągoty republikańskie i zdecydowanie rewolucyjne. Kto zresztą takich
ciągot nie ma w młodości, to na starość będzie świnią, mówi
porzekadło na temat komunistycznych ciągot młodych... Często
sprawdza się to i w drugą stronę.
W przypadku Bernadotte przejawiło się to między innymi tym, że kazał
sobie wytatuować na ramieniu (inni mówią na piersi) radykalne hasło:
"Mort aux rois!". Wyrok śmierci królom nie przeszkodził mu
najpierw wiernie służyć Napoleonowi jako marszałek Francji, potem
przyjęcia z poręki Napoleona adopcji przez króla Szwecji Karola
XIII, wreszcie podjęcie walki ze swoim cesarskim sponsorem po stronie
przeciwników Napoleona, i na końcu przyjęcie korony szwedzkiej i
norweskiej.
Paradoksalnie, to królobójcze hasło nie przeszkodziło mu być jednym z
największych królorodnych monarchów Europy (po królowej Wiktorii).
Karol XIV jest ojcem szwedzkiej dynastii Bernadotte panującej do naszych
czasów,
ale także przodkiem władców panujących do dziś w takich krajach jak
Norwegia, Dania, Belgia i Luksemburg.
Czar tatuażu nie pominął też innych władców. Król Wielkiej Brytanii
Jerzy V chwalił się nim w korespondencji, tatuowani byli też inni książęta
koronni Anglii, Rosji, Niemiec i Szwecji, jako że wszyscy służyli w
marynarce swoich krajów, gdzie tatuaż był wręcz obowiązkiem i modą.
Pewnie jednak nie tak rewolucyjny..
[QZC06::056];[QAB03::052]p162
|