|
Londyńska mgła 1952. Autobusy wlokły się
ulicami prowadzone przez pieszych, prawie jak kiedyś prowadzano konne
pojazdy za końską uzdę. Kaczka lecąca na ślepo wybiła szybę w dachu
stacji Victoria w Londynie i spadła pod nogi zbaraniałego tłumu oczekujących
na pociąg. Na stadionie psich wyścigów charty zgubiły trop zająca, który
był przed nimi zaledwie metr czy dwa i trzeba było odwołać zawody. Psy
udało się odnaleźć dopiero po pół godzinie. 'Traviatę' trzeba było
przerwać, bo tyle mgły wdarło się do teatru, że śpiewacy nie
widzieli dyrygenta. Samolot na londyńskim lotnisku wylądował bez kłopotu
kierowany pilotem automatycznym, i natychmiast zgubił się na lotnisku, bo
żywy pilot nie potrafił przyprowadzić samolotu do miejsca postoju. To
działo się w czwartek, czwartego grudnia 1952 w Londynie. W tle widok Londynu z 5.12.1952. [QZC06::064];[RIO20::010];[QNK13::049] |
witrynę prowadzi |