Wszyscy jesteśmy multimilionerami. 

Głowa do góry! Nie jest tak źle z naszą sytuacją finansową. Nawet bezrobocie można sobie zlekceważyć. 
Sondaż amerykańskich środowisk medycznych zajmujących się przeszczepianiem organów pozwala na bardziej optymistyczne spojrzenie na świat. Nawet ciało brzydkie, przetłuszczone do granic obrzydliwości, może przynieść miliony, jeżeli w należyty sposób podejść do sprawy. 

A oto skrócony cennik:
 

Szpik kostny $23.000 za gram (mamy go około 1 kg) 23 M$;
DNA, wart 1.3 M$ za gram, razem ok.  10 M$
Wyekstrahowane przeciwciała (ale koszta życia w warunkach sterylnych wiele z tego pochłoną)  7,3 M$
Płucko - tylko 116.400 $ (x 2)  232.800 $
Nereczka - 91.400 $ (x 2) 182.800 $
Serduszko, tylko 57.000 $! (x 1) 57.000 $
Jajeczko - 7.000 $ od sztuki (w zal. od nośności) 1 M$ (?)
Sperma (80 $ od 'sesji' - roczna praca = c. 8 k$) drobiazg

RAZEM ok. 

45 M$!


W cenniku nie wymienia się mózgu, ale to tylko sprawa chwilowa, związana z trudnościami technicznymi i usuwaniem niepotrzebnego zaprogramowania czy też  wprowadzaniem nowego. 

Oczywiście organami należy zarządzać rozsądnie i w odpowiedniej kolejności. Na przykład oddanie serca na początek mogłoby zaprzepaścić nadzieję na dochód z całej reszty. Co innego z płuckiem czy nereczką, nie mówiąc o jajeczkach. 

Jest jeszcze jeden, niezmiernie istotny życiowo aspekt tej sprawy. Już wkrótce oświadczenia w rodzaju 'składam ci serce w ofierze', lub 'cała należę do ciebie'. mogą mieć zupełnie niespodziewany skutek - mianowicie wizytę medycznego komornika z nakazem zarekwirowania serca lub innych, akurat pokupnych organów. 
Ostrożnie z oddawaniem serca! 
Jest też i humanitarna strona tej sprawy - nawet osoby schorowane lub psychicznie niezrównoważone mają tu szansę. Ostatecznie szpik kostny wariata jest tyle samo wart co noblisty, a DNA gruźlika też nie traci na wartości w związku z chorobą. 
Jednym słowem, żyć nie umierać, jak mówi ludowe porzekadło o życiu bez kłopotów finansowych. 

I pomyśleć, jeszcze pod koniec ubiegłego wieku w podręcznikach biologii mowa była, że ciało ludzkie warte jest grosze - nawet nie dolara - szufelka węgla, wiaderko wody, żelaza tyle co w jednym gwoździu, siarki w pudełeczku zapałek, kilka łyżek soli, trochę fosforu, wapnia jak w kartoniku kredy i potasu na kilka doniczek kwiatków domowych..  i tyle. Najwięcej był chyba wart radioaktywny węgiel 14C, gdyby go tylko oczyścić odpowiednio. 
Technika i technologia zrobiła zdumiewający 'krok naprzód', jeśli idzie o wartość globalną człowieka jako takiego... 

[QZC06::065];[QNT81::094];RCP05050\08\06;[QAB01::501]p93

 


Zawód komornika medycznego ceniony był od bardzo dawna,
oto ilustracja z roku 1624.


instruktaż wedle Galena.


 

witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

Site Meter
czerwiec 2003

v.22