Poprawianie natury.

Jak się ma proste, to chciałoby się mieć pofalowane. Jak się ma pofalowane, to chciałoby się mieć proste. Nawet gdy tylko o włosy chodzi, naturę trzeba zawsze poprawiać, nieważne w którą stronę. Samo poprawianie daje poczucie wyższości i mocy. I to jest chyba istotą mody. 
Egipcjanki, te z wyższych sfer, nosiły peruki, które musiały być odpowiednio ufryzowane. W grobowcach zachowały się narzędzia do tego służące. Często same w sobie dzieła sztuki, jak ten oto 'ondulator' drewniany w kształcie konia. 

Minęły tysiąclecia, technika poszła naprzód, psychika pozostała w miejscu.. 
W latach dwudziestych ubiegłego wieku modnisie odwiedzały salony, w których mogły korzystać ze wszystkich cudeniek wieku pary i elektryczności. Fotografia przedstawia zabieg ondulowania w jednym z nowojorskich salonów. 
Bardziej to przypomina skomplikowane badania encefalograficzne, niż zwykłe fryzjerstwo. Ale to też chyba w modzie bardzo istotna rzecz - zabieg musi być nowoczesny, postępowy, może być bolesny czy szkodliwy dla zdrowia, ale musi uszczęśliwiać i poprawiać samopoczucie.    

 

[QZC06::040];RCP05025\T1500\041;[QAB03::052]p144d 


 

witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

Site Meter
czerwiec 2003

v.22