Symeon II Sakskoburggotski


"Żyć jak mały Symeonek.."

Kiedy urodził się mały Symeonek, następca tronu, syn cara Borysa III z niemieckiej rodziny książęcej Sachsen-Koburg-Gotha, i włoskiej księżniczki Joanny, córki króla Wiktora Emanuela III (1907 - 2000), radość była ogromna. Ogłoszono dzień narodowym świętem, który uczczono w dosyć niezwykły sposób. Wydano znaczek z tej okazji, ogłoszono amnestię dla więźniów, co było szeroko stosowane przez różnych władców, ale 'amnestią' objęto też wszystkich uczniów szkół bułgarskich. Zmniejszono każdemu, jak leci, złe stopnie podnosząc wszystkie oceny szkolne o jeden stopień. Tak więc car Symeon II, już jako noworodek, wszedł do historii edukacji. Jak przystało na królewiątko, zapewniono mu puchowe warunki. Do dziś mówi się w Bułgarii o szczęśliwcach - 'żyje jak mały Symeonek..'. 
Potem sprawy potoczyły się mniej pomyślnie. Zmarł car Borys III (kumał się z Hitlerem, ale kiedy się postawił, zapłacił za to życiem..). Carem ogłoszono Symeona II, który miał wtedy 6 lat, przydając mu radę regencyjną. Kiedy władzę przejęły sowieckie marionetki, czas panowania króla-dziecka się skończył. Król wraz z matką w 1946 udał się na wygnanie do Hiszpanii, gdzie mu się powodziło zupełnie dobrze. Ale czas prosowieckich władców też się skończył i car Symeon II stał się zwykłym, tyle że bardzo bogatym obywatelem bułgarskiej republiki przyjąwszy dosyć językołomne, 'świeckie' nazwisko, Symeon II Sakskoburggotski. Zwrócono mu nawet pałace zarekwirowane po wojnie.. 
I po różnych perypetiach politycznych król, po ponad pół wieku, powrócił do w władzy w swoim kraju jako premier odnowionej Bułgarii i przywódca partii politycznej 'Narodowy Ruch Symeona II'. 
Jedyny to chyba premier, który jako dziecko, został uczczony oficjalnym znaczkiem pocztowym. Inni musieli latami o to wojować, i wcale nie tak często to się udawało.   

[QZC06::029];coll.

 


 

witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

Site Meter
czerwiec 2003

v.22