George 'Beau' Brummell


Pożytek z szampana.

Prawdziwy elegant poleca służącemu czyścić buty pianką szampana, i to nie tam jakiegoś 'perlistego'. Musi to być szampan wysokiej klasy. Przy tym czyścić trzeba zarówno wierzchy jak i zelówki. Koszule zaś trzeba zmieniać trzy razy dziennie i odsyłać do prania na prowincję, żeby pachniały prawdziwym wiejskim sianem, a nie jakimiś detergentami. Wybór i właściwe zawiązanie krawata, tym elegant zajmuje się osobiście, to czynność zajmująca czasem całe trzy godziny. 
Tak przynajmniej traktował swoją rolę arbitra elegancji George 'Piękniś' Brummell (1778 - 1840), przyjaciel osobisty księcia Walii, ulubieniec wszystkich salonów londyńskich z początku XIX wieku. 
Niestety, może dlatego, że pianka na szampanie to tylko bardzo mały procent zawartości butelki, a buty bywały wysokie, z cholewami po łydki, Piękny George bez przerwy popadał w długi. Czasami przyjaciele  wyciągali go z więzienia, aż w końcu musiał uciekać z Anglii przed wierzycielami. Zmarł w biedzie, w brudzie i w całkowitej pogardzie dla  mody, w przytułku dla biednych w Caen we Francji. Ostatnie lata żył przeszłością bez kontaktu z rzeczywistym światem. 

[QZC05::005];QCP05094\08\088;[QAB02::728]EB2p574

 


 

witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

Site Meter
maj 2003

v.20